Ziobro zaskoczył własną partię? O USA dowiedzieli się z mediów
W nieoficjalnych rozmowach politycy PiS z różnych frakcji przyznają, że o wyjeździe Zbigniewa Ziobry z Węgier do USA dowiedzieli się z mediów. Dodają również, że Jarosław Kaczyński najpewniej wzmocni narrację obronną partii wokół byłego szefa ministerstwa sprawiedliwości.
2026-05-13, 07:23
Ziobro w Stanach Zjednoczonych. Politycy PiS dowiedzieli się z mediów
Były minister sprawiedliwości, poseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech.
Większość posłów PiS, z którymi rozmawiała Polska Agencja Prasowa przyznała, że Ziobro nie informował partii o swoich zamiarach, a parlamentarzyści dowiedzieli się o jego wyjeździe z mediów. Jeden z polityków podkreślił, że w strukturach PiS mimo wszystko spekulowano, iż Ziobro może udać się do USA. Według posła należącego do kierownictwa partii, była to indywidualna decyzja byłego ministra.
PAP nie uzyskała jednak od frakcji tych samych odpowiedzi na pytanie, czy Ziobro ma kontakt z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Źródło ze ścisłego kierownictwa, utożsamiane ze zwolennikami prezesa, zaprzecza wszelkim kontaktom; natomiast bliski współpracownik byłego premiera, wiceprezesa partii Mateusza Morawieckiego twierdzi, że Ziobro i Kaczyński rozmawiają telefonicznie.
Kaczyński wzmocni obronę Ziobry?
Z wypowiedzi posłów PiS z różnych frakcji wynika, że Kaczyński będzie domagał się od partii obrony Ziobry. - Myślę, że Kaczyński wzmocni narrację obronną Ziobry. Radykałowie w PiS zaczną mówić, że "nawet Trump widzi w Polsce kryzys demokracji", skoro przyjmuje Ziobrę uciekającego przed Tuskiem. Trudno, żeby miarka się przebrała w tej sprawie - ocenił poseł związany z Morawieckim. Parlamentarzysta związany z kierownictwem partii przyznał z kolei, że pozytywnie ocenia decyzję byłego ministra o wyjeździe do USA. Jego zdaniem, "nagonka na Zbigniewa Ziobrę" to "akcja polityczna".
Zwolennicy byłego szefa MS, należący wcześniej do Suwerennej Polski - pytani przez PAP - podkreślali, że nie rozmawiali z Ziobro o wyjeździe do USA ani o jego planach politycznych. Informowali, że nie kontaktowali się z politykiem w ostatnim czasie i odmawiali szerszego komentarza w tej sprawie.
Poseł związany z "harcerzami", czyli zwolennikami Morawieckiego, który od lat wypowiada się krytycznie na temat Ziobry, powiedział PAP, że "ziobryści" nie komentują wyjazdu byłego szefa MS do USA, bo "boją się odpowiedzialności karnej". - Prokuratura Krajowa już zapowiadała, że prowadzi czynności zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały mu w ucieczce. Poseł (Dariusz - red.) Matecki mówił w mediach, że nic absolutnie nie wiedział i mówił jak bardzo Ziobro jest znienawidzony przez establishment Unii Europejskiej. Oni się boją konsekwencji swoich działań, ale będą go w taki ogólny sposób bronić, bo są wobec Ziobry bardzo lojalni - ocenił rozmówca PAP.
Wyjazd Ziobry zaostrza konflikt frakcji Morawieckiego i "ziobrystów"
Prokuratura Krajowa poinformowała w poniedziałek, że od niedzieli prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej, utrudniając tym samym śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości. Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak podkreślił, że b. szef MS Zbigniew Ziobro do tej pory nie jest poszukiwany międzynarodowo, ponieważ nie ma do tego podstaw prawnych.
Na byłym ministrze sprawiedliwości ciąży 26 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywania stanowiska do działań o charakterze przestępczym. Pod koniec 2025 r., gdy Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry, a prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, okazało się, że były minister przebywa w Budapeszcie.
Od końca listopada ub.r. politycy PiS przyznają nieoficjalnie, że wewnątrz ugrupowania trwa konflikt między zwolennikami Morawieckiego nazywanymi "harcerzami" a grupą jego przeciwników, zwaną "maślarzami", czy frakcją b. szefa MS Zbigniewa Ziobry.
- Ziobro specjalnie traktowany przez sądy? Tuleya: to nie jest normalna sytuacja
- Sprawa Ziobry to znak od Trumpa? "Ziobro nie zrujnuje tej relacji"
- Nie uda się ściągnąć Ziobry do Polski? "Tusk nie zaryzykuje relacji z USA"
Źródło: PAP/nł