Udawał kierowcę z pomidorami. Przemycił 216 kg haszyszu
Ponad 216 kg haszyszu ukryto w ciężarówce z pomidorami jadącej z Hiszpanii do Polski. Prokuratura oskarżyła obywatela Litwy o kierowanie międzynarodową grupą przemytników narkotyków.
2026-05-29, 10:36
Wielki przemyt haszyszu z Hiszpanii. Obywatel Litwy usłyszał zarzuty
Według ustaleń śledztwa Andrius S., 47-letni obywatel Litwy, miał stać na czele zorganizowanej, międzynarodowej grupy przestępczej zajmującej się przemytem narkotyków.
Prokurator z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku skierował przeciwko niemu do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia, zarzucając mu kierowanie grupą oraz organizację przemytu ponad 216 kilogramów haszyszu z Hiszpanii do Polski. Narkotyki miały następnie trafić na Litwę.
Śledczy ustalili, że Andrius S. był jednym z głównych organizatorów całego procederu. Wspólnie z innym obywatelem Litwy, Vaidasem Z., miał planować kolejne transporty narkotyków, zapewniać finansowanie przedsięwzięcia oraz nadzorować logistykę przewozu. Oskarżony miał również przygotować zaplecze służące do przechowywania haszyszu po jego przemycie do Polski, skąd narkotyki miały być dalej transportowane za granicę.
Za zarzucane czyny grozi kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Sąd może również orzec przepadek zabezpieczonych przedmiotów oraz nawiązkę do 50 tys. zł na cele związane z przeciwdziałaniem narkomanii.
Przemycali haszysz w chłodni z pomidorami
Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku prok. Mariusz Marciniak, zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że grupa kierowana przez Andriusa S. działała w sposób profesjonalny i starannie zorganizowany. Do ukrycia przestępczej działalności jej członkowie wykorzystywali legalny międzynarodowy transport pomidorów. Posługiwali się także szyfrowaną komunikacją, korzystając z telefonów wyposażonych w ukryte systemy operacyjne, które - w ich przekonaniu - miały zapewniać bezpieczny i niemonitorowany kontakt.
Śledczy ustalili również, że narkotyki były przewożone w specjalnie przygotowanej skrytce znajdującej się w naczepie chłodniczej. Dodatkowym zabezpieczeniem było zamaskowanie haszyszu legalnie transportowanym ładunkiem. Według prokuratury Andrius S. odgrywał kluczową rolę w organizacji całego przedsięwzięcia. Miał uczestniczyć w planowaniu przemytu, współdecydować o przebiegu operacji oraz podejmować decyzje logistyczne i finansowe. Wspólnie z Vaidasem Z. miał zlecić organizację transportu ponad 216 kg haszyszu oraz wskazać miejsce, w którym narkotyki miały zostać czasowo ukryte po przywiezieniu do Polski.
Na potrzeby grupy wynajęto dom w pobliżu Kartuz, który miał pełnić funkcję punktu przeładunkowego i magazynu narkotyków. Z ustaleń śledztwa wynika, że Andrius S. i Vaidas Z. określili kryteria wyboru nieruchomości. Obiekt miał znajdować się z dala od zabudowań, zapewniać dogodny dojazd i ograniczać ryzyko zwrócenia uwagi sąsiadów. Takie warunki miały umożliwić bezpieczne przechowywanie oraz przeładunek haszyszu bez obawy o wykrycie procederu przez służby.
Według śledczych do transportu narkotyków zwerbowano Sławomira S., zawodowego kierowcę wykonującego międzynarodowe przewozy. Mężczyzna pojechał do Hiszpanii ciężarówką z naczepą chłodniczą, oficjalnie po ładunek pomidorów. Na miejscu odebrał od wskazanych osób 216,86 kg haszyszu, za który przekazał wcześniej przygotowaną gotówkę w wysokości od 50 do 60 tys. euro. Narkotyki ukryto w specjalnie przygotowanej skrytce w naczepie, po czym kierowca, wraz z legalnym ładunkiem pomidorów, wyruszył w drogę powrotną do Polski.
Świadek koronny pogrążył szefa gangu
Po ujawnieniu przemytu Andrius S. przez lata ukrywał się przed organami ścigania i był poszukiwany międzynarodowo. Zatrzymano go we Francji, skąd 11 czerwca 2025 roku został przekazany do Polski na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Obecnie przebywa w Areszcie Śledczym w Gdańsku.
Sprawa jest częścią szerokiego śledztwa prowadzonego przez funkcjonariuszy CBŚP w Gdańsku, dotyczącego międzynarodowej siatki zajmującej się przemytem narkotyków i transferem pieniędzy między Wielką Brytanią, Polską, Hiszpanią i Litwą. Dotychczas zarzuty usłyszało 31 osób, a kolejnych 29 pozostaje podejrzanymi.
Kluczowym dowodem w sprawie są obszerne zeznania świadka koronnego, który szczegółowo opisał sposób działania grupy oraz rolę jej poszczególnych członków, w tym Andriusa S.
- Fałszywe alarmy w Polsce. Premier: jest czwarte zatrzymanie
- Fałszywe zgłoszenia. "Policja otrzymuje takie codziennie"
- 6 tys. tomów akt do przeczytania ws. Ziobry. "Obrońcy mogą rozpętać aferę"
Źródło: Prokuratura Regionalna w Gdańsku/nł