more_horiz
Wiadomości

Tusk krytycznie o szczycie NATO. "Jestem naprawdę zaniepokojony"

Ostatnia aktualizacja: 29.06.2022 19:49
W ocenie lidera PO Donalda Tuska Polska na szczycie NATO pełni rolę nie "podmiotu", ale "asystenta". - Jeżeli przedstawiono już wszystkie polskie postulaty, to jestem tym naprawdę zaniepokojony - mówił na spotkaniu opozycji w Senacie. Jego zdaniem decyzje, które zapadły w Madrycie, "nie zwiększają w sposób jednoznaczny polskiego bezpieczeństwa".
Tusk: polskie działania na szczycie NATO są mało ambitne i mało podmiotowe
Tusk: polskie działania na szczycie NATO są mało ambitne i mało podmiotoweFoto: PAP/Tomasz Gzell

W środę w Senacie odbyło się spotkanie liderów ugrupowań opozycyjnych, w którym udział wzięli m.in. lider PO Donald Tusk, szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oraz marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Przewodniczący PO w swoim wystąpieniu skupił się przede wszystkim na sytuacji międzynarodowej i szczycie NATO w Madrycie. Donald Tusk podkreślił, że decyzje liderów NATO - turecka zgoda na akcesję Szwecji i Finlandii oraz zapowiedź ulokowania w Polsce dowództwa V Korpusu Armii USA - są "bardzo pozytywne".

Tusk: polskie działania są mało ambitne

Odniósł się również do wypowiedzi szefa BBN Pawła Solocha, który mówił w środę, że główne polskie oczekiwania na szczycie NATO zostały spełnione.

Tusk ocenił, że jeżeli "to, o czym poinformowano w środę, to były wszystkie polskie postulaty", to "jest tym naprawdę zaniepokojony". Jak mówił, polskie działania w NATO są "mało ambitne i mało podmiotowe". Ocenił, że obiektywnie Polska wciąż jest w gorszej sytuacji w zakresie bezpieczeństwa niż pół roku temu.

- Trzeba cieszyć się z tych decyzji, zmieniających w jakiś sposób status wojsk natowskich w Europie i zmieniających tę kluczową liczbę z 40 tys. do 300 tys. gotowych do działania natowskich żołnierzy na kontynencie. To ważne decyzje, ale one nie zwiększają w jednoznaczny sposób dzisiaj polskiego bezpieczeństwa - mówił lider PO.

Czytaj także:

Tusk dodał, że ma nadzieję, iż dalszą część szczytu NATO prezydent Andrzej Duda "wykorzysta do bardzo poważnej presji i czytelnego wyartykułowania większej propozycji Polski, i że Polska stanie się podmiotem, a nie asystentem - jak jest w tej chwili".

Co ustalono na szczycie NATO?

Decyzje, jakie zapadły na szczycie, są korzystne dla krajów wschodniej flanki Sojuszu, w tym Polski. - W Polsce utworzymy stałe dowództwo V Korpusu Armii USA i wzmocnimy naszą interoperacyjność na całej wschodniej flance - ogłosił prezydent USA Joe Biden. Chodzi o dowództwo w Poznaniu, które zostało stworzone dwa lata temu. Jego charakter nie był do tej pory określony. Stałe dowództwo prawdopodobnie będzie się też wiązać ze zwiększeniem amerykańskiego personelu w Polsce. 

Podczas szczytu zdecydowano, że NATO wyśle kolejne wojska na wschodnią flankę w Europie. Sojusz drastycznie zwiększy swoje siły szybkiego reagowania. O największych od czasów zimnej wojny zmianach w obronności Sojuszu poinformował jego szef Jens Stoltenberg. - Zwiększymy nasze grupy bojowe na Wschodzie do poziomu brygad. Przekształcimy siły odpowiedzi i zwiększymy liczebność sił szybkiego reagowania do ponad 300 tys. żołnierzy - poinformował szef NATO.

Na wschodnią flankę NATO, czyli do krajów, które graniczą z Rosją i Białorusią, przyjedzie też więcej sprzętu i amunicji. Powstaną też magazyny broni. Wszystko to ma dać jasny sygnał dla Rosji, że jeśli zaatakuje ona jakikolwiek kraj NATO, to odpowiedź Sojuszu będzie natychmiastowa.

Zobacz: wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz w "Sygnałach dnia"



kp

Zobacz także

Zobacz także