more_horiz
Wiadomości

Gazociąg Baltic Pipe. Premier Morawiecki podał termin. "Otworzymy zgodnie z planem"

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2022 11:05
- Rząd Prawa i Sprawiedliwości sześć lat temu rozpoczął budowę gazociągu bałtyckiego. I ten gazociąg zaplanowaliśmy do otwarcia jesienią tego roku - poinformował premier Mateusz Morawiecki.
Gazociąg Baltic Pipe. Premier Morawiecki podał termin
Gazociąg Baltic Pipe. Premier Morawiecki podał terminFoto: PAP/DPA/Jens Büttner

Mateusz Morawiecki był pytany, czy jest pewność, aby rurociągiem Baltic Pipe popłynęła wystarczająca dla Polski ilość gazu.

- Putin szantażuje dziś całą Europę: Niemcy, Holandię, Austrię, w brutalny sposób ogranicza dostawy gazu [...] My nie mamy takiej zależności od Rosji - po raz pierwszy odkąd zaczęliśmy kupować gaz. Dlatego, że rząd Prawa i Sprawiedliwości sześć lat temu rozpoczął budowę gazociągu bałtyckiego. I ten gazociąg zaplanowaliśmy do otwarcia jesienią tego roku. I jesienią tego roku ten gazociąg otworzymy, zgodnie z planem, zgodnie z budżetem - zapewnił premier.

Dodał, że "jeszcze w tym roku popłynie gaz norweski, który nas uniezależnia od Rosji". Wskazał, że w przyszłym roku gazu będzie jeszcze więcej. - W tym czasie PGNiG kontraktuje zakup gazu norweskiego - mówił.

Sankcje wobec Rosji. Siódmy pakiet "mniej istotny"?

Pytany, czy jest usatysfakcjonowany propozycją nowego pakietu sankcji dla Rosji, wskazał, że "Polska zawsze w tej sprawie opowiada się za jak najdalej posuniętymi sankcjami".

- Siódmy pakiet sankcyjny jest, można powiedzieć, pakietem mniej istotnym, ale lepszy rydz niż nic. Lepiej, że państwa zachodnie cały czas dostrzegają konieczność pracy nad sankcjami niż gdyby siedzieli z założonymi rękami i nic nie robili - powiedział Mateusz Morawiecki.

Stwierdził, że nie jest do końca usatysfakcjonowany propozycją. - Z drugiej strony jestem realistą i wiem, że wypracowanie pakietu sankcji to praca na najmniejszym wspólnym mianowniku, bo wystarczy, że jedno państwo się nie zgodzi i w ogóle nie ma żadnego pakietu - powiedział.

Kryzys gazowy. Premier Morawiecki o "zaplanowanych inwestycjach"

Zapytany o to, czy działania podejmowane wobec osób, które mogą mieć problemy z ogrzewaniem zimą, mają szansę być ukończone przed sezonem grzewczym, odpowiedział: "myślę, że tak".

- Wielu burmistrzów i wójtów, z którymi rozmawiałem, ma już zaplanowane inwestycje, zresztą nabór ich wniosków był rozłożony na kilka miesięcy, więc oni już uwzględniali czynnik inflacji w swoich kalkulacjach. A oprócz tego ich dopłata do realizacji tego projektu jest minimalna - wskazał Mateusz Morawiecki, przypominając, że wsparcie finansowane jest z budżetu państwa.

Podkreślił, że inwestycje będą też impulsem rozwojowym dla lokalnych biznesów, ponieważ "projekty rozłożone na kilka gmin i powiatów nie będą realizowane przez wielkie, międzynarodowe korporacje". - A naszą ideą jest, żeby lokalny przedsiębiorca wzbogacił się na lokalnym rynku - powiedział premier.

Inwestycje na Pomorzu. Premier o "putinowskiej inflacji"

Pytany, czy nie ma obaw, że sytuacja ekonomiczna i geopolityczna spowoduje zatrzymanie projektów drogowych, szczególnie na Pomorzu Środkowym podkreślił, że pomimo wojny i "putinowskiej inflacji" mamy "rekordową liczbę inwestycji zagranicznych", a to oznacza, że inne państwa "mają zaufanie do naszego modelu gospodarczego".

- Stabilność naszych finansów publicznych na ten rok i na kolejne lata jest bardzo solidna, a to wszystko świadczy o tym, że będziemy też mieli zaplanowane środki na te duże arterie, tak ważne dla Pomorza Zachodniego - podkreślił premier Morawiecki, wymieniając drogi S11 i S6.

Czytaj także:

Zobacz: Marcin Przydacz w Programie 3 Polskiego Radia

***

Projekt Baltic Pipe (opr. Maciej Zieliński/Adam Ziemienowicz/PAP) Projekt Baltic Pipe (opr. Maciej Zieliński/Adam Ziemienowicz/PAP)

pb

Zobacz także

Zobacz także