more_horiz
Wiadomości

Wiceszef MSZ: Meloni opowiada się za dalszym wsparciem dla Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2022 14:10
Zwyciężczyni włoskich wyborów Giorgia Meloni jednoznacznie opowiada się za dalszym wsparciem dla Ukrainy - powiedział wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. Zauważył, że lider Ligi Matteo Salvini, który zapewne wejdzie do rządu nie wypowiada się już tak mocno przeciw sankcjom wobec Rosji.
Giorgia Meloni jednoznacznie opowiada się za dalszym wsparciem dla Ukrainy - powiedział Paweł Jabłoński
Giorgia Meloni jednoznacznie opowiada się za dalszym wsparciem dla Ukrainy - powiedział Paweł JabłońskiFoto: EPA/ETTORE FERRARI

W weekend we Włoszech odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne, ogłoszone po upadku technicznego rządu Mario Draghiego w lipcu. Jak wskazują cząstkowe wyniki, wygrał je blok złożony z partii Fratelli d'Italia pod wodzą Meloni (ok. 24-25 proc. głosów), Forza Italia Silvio Berlusconiego oraz Ligi Matteo Salviniego (po ok. 8-9 proc. głosów). 15-16 proc. głosów zdobył centrowo-populistyczny Ruch 5 Gwiazd Giuseppe Contego, a ok 21-22 proc. blok centrolewicowy, w którym prym wiedzie Partia Demokratyczna pod wodzą Enrico Letty.

Paweł Jabłoński ocenił, że Meloni odniosła niezwykle wyraźnie zwycięstwo dające jej bardzo silny mandat, aby wprowadzać zapowiadane zmiany we Włoszech.

Dalsze wsparcie Ukrainy

Z punktu widzenie polityki międzynarodowej bardzo ważne jest to - jak podkreślił wiceszef polskiej dyplomacji - że Giorgia Meloni jednoznacznie opowiada się za dalszym wsparciem dla Ukrainy.

- To jest bardzo ważne, żeby to podkreślać wbrew różnego rodzaju fałszywym tezom, które się pojawiają - powiedział Jabłoński.

Argumentował, że przed paroma tygodniami jeden z doradców Meloni ds. zagranicznych był w Kijowie, gdzie zapewniał, że po zwycięstwie Braci Włochów polityka wobec Ukrainy nie zmieni się.

Do włoskiego rządu wejdzie zapewne kontrowersyjny polityk Matteo Salvini - który m.in. podawał w wątpliwość zasadność unijnych sankcji wobec Rosji. Wiceszef polskiej dyplomacji powiedział, że partia Salviniego - Liga Północna była w koalicyjnym rządzie Mario Draghiego.

- To nie jest żadna nowość, że Liga będzie współtworzyć rząd, bo ona współtworzyła ten rząd, który właśnie odchodzi, tak samo zresztą partia Silvio Berlusconiego (Forza Italia) - powiedział Jabłoński.

Wiceszef MSZ: w wielu krajach spojrzenie na Rosję jest wyidealizowane

Dodał, że również w koalicji partii centrolewicowych też są politycy, którzy nawet jeszcze mocniej wypowiadają się za zniesieniem sankcji na Rosję.

Według Jabłońskiego "Salvini już tak mocno dzisiaj takiego stanowiska nie zajmuje".

- Z tego punktu widzenia Salvini przestał się tak mocno wypowiadać - stwierdził wiceszef MSZ.

- Niestety tak wygląda krajobraz polityczny w wielu krajach europejskich, że i na lewicy, i w centrum, i na prawicy mamy do czynienia z postrzeganiem Rosji w mocno wyidealizowany sposób, ignorujący rzeczywistość. To jest niestety dziedzictwo wielu lat też bardzo aktywnych działań rosyjskich - powiedział Jabłoński.

Dlatego, jak mówił, bardzo ważne jest to, żeby prowadzić pracę polityczną, rozmawiać z politykami europejskimi i tłumaczyć, czym tak naprawdę jest Rosja. Jabłoński podkreślił, że tak właśnie Polska robi podczas wszelkich rozmów.

Sprzeciw przeciwko federalizacji

Wiceszef polskiej dyplomacji zwrócił również uwagę, że zwycięstwo Meloni jest dowodem na to, iż obywatele włoscy odrzucili tendencje centralistyczne czy federalistyczne w UE.

- Opowiedzieli się za partią, która jednoznacznie sprzeciwia się temu, aby Komisja Europejska nadużywała władzy, aby ingerowała w wewnętrzne sprawy państw członkowskich, aby naruszała ten mandat, który ma w traktacie - uważa Jabłoński.

Obrona narodowych interesów

Meloni, jeśli obejmie urząd premiera, zostanie pierwszą kobietą na stanowisku szefa włoskiego rządu. Jej prawicowe ugrupowania Bracia Włosi było jedynym dużym ugrupowaniem parlamentarnym, które było w opozycji do rządu zgody narodowej, powołanego przez Mario Draghiego.

W trakcie kampanii, w wywiadzie dla Reutera Meloni oświadczyła, że chce bronić narodowych interesów, zmienić stanowisko Rzymu wobec Komisji Europejskiej.

- Ale to nie znaczy, że chcemy zniszczyć Unię, że chcemy z niej wyjść, że chcemy zrobić coś szalonego - wyjaśniła.

"Szkodliwe sankcje"

Można spodziewać się, że do nowego włoskiego rządu wejdzie także lider Ligi Matteo Salvini, który był już wicepremierem i ministrem spraw wewnętrznych w pierwszym rządzie Giuseppe Contego od 2018 do 2019 roku. Salvini wypowiadał się przeciwko sankcjom na Rosję, twierdząc, że "nie działają" i przynoszą szkodę włoskim obywatelom i firmom.

Pod koniec sierpnia podczas debaty na zjeździe katolickiego ruchu Komunia i Wyzwolenie w Rimini Salvini mówił: "Nadwyżka handlowa Rosji wynosi 70 miliardów dolarów. Po raz pierwszy w historii kraj objęty sankcjami zarabia. Proszę o ocenę przydatności tego narzędzia. Jeśli działa dobrze, kontynuujmy je, ale jeśli jest odwrotnie, jest ryzyko, że potrwa to 10 lat. Narzędzie, które miało zniechęcić Putina do ataku, sprzyja jego gospodarce”.

Takiemu stanowisku przeciwni są sojusznicy Ligi - zarówno Bracia Włosi, jak i Forza Italia. Giorgia Meloni wyklucza możliwość rewizji stanowiska wobec sankcji. Jak stwierdziła, zagrożona może być przez to wiarygodność Włoch na arenie międzynarodowej. Oceniła, że "sankcje są w tej fazie najbardziej skutecznym narzędziem".

Czytaj także:

Wybory we Włoszech, sukces Giorgii Meloni. Fogiel: jesteśmy dobrej myśli, jeśli chodzi o współpracę

fc

Zobacz także

Zobacz także