Amerykański minister obrony Mark Esper zadeklarował, że Stany Zjednoczone zgodzą się tylko na "dobre porozumienie" z afgańskimi talibami, co można uznać za odpowiedź na ich obecną agresywną postawę.
Po najnowszej fali ataków terrorystycznych w Afganistanie tamtejsi przywódcy, w tym prezydent Aszraf Ghani, z coraz większym krytycyzmem traktują projekt porozumienia, jaki mieli uzgodnić w tym tygodniu w Dausze, amerykański specjalny wysłannik Zalmay Khalilzad oraz przedstawiciele Talibanu.
- Będziemy musieli być pewni, że osiągnęliśmy dobre porozumienie, na tyle dobre, by zapewniło przynajmniej zwiększanie bezpieczeństwa naszych krajów i jaśniejszą przyszłość narodu afgańskiego - dodał szef Pentagonu.
Projekt porozumienia przewiduje wycofanie w najbliższych miesiącach z Afganistanu tysięcy amerykańskich żołnierzy w zamian za gwarancje niewykorzystywania jego terytorium jako bazy do zbrojnych ataków na USA i państwa z nimi sprzymierzone. Zastrzega też, że ostateczne zakończenie trwającego już ponad 18 lat konfliktu wymaga "wewnątrzafgańskich" negocjacji.
Talibowie zignorowali wezwania do rozejmu, nasilając za to działania zbrojne na całym obszarze Afganistanu.
jj