X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Turcja już próbuje odcinać pomoc Kurdom. Naloty na syryjsko-irackiej granicy

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2019 17:01
Turcja w nocy z poniedziałku na wtorek przeprowadziła naloty na iracko-syryjską granicę, by odciąć kurdyjskim siłom trasę używaną w celu wzmocnienia ich obszarów na północy Syrii - podaje agencja Reutera, powołując się na dwóch tureckich urzędników
Amerykański żołnierz w Syrii, zdjęcie ilustracyjne
Amerykański żołnierz w Syrii, zdjęcie ilustracyjneFoto: PAP/EPA/US ARMY

Tureckie siły na północy Syrii, przy granicy z Turcją, mają wkrótce rozpocząć operację militarną. 

Czytaj więcej
epa07883422 donald trump pap 1200.jpg
Trump "wbił nóż w plecy" Kurdom. Jakie będą konsekwencje?

Operacja wymierzona w YPG

"Jednym z głównych celów (nalotów) było odcięcie przed operacją w Syrii szlaku tranzytu między Irakiem i Syrią" - powiedział cytowany przez Reutera urzędnik, zastrzegając anonimowość. Wyjaśnił, że w ten sposób Turcy uniemożliwiają przejazd przez granicę i odcinają szlak, którym przesyłana jest m.in. amunicja dla Kurdów.

Reuters podkreśla, że nie wiadomo, czy w nalotach doszło do jakichś zniszczeń lub czy ktoś padł ich ofiarą.

Również we wtorek tureckie ministerstwo obrony poinformowało, że wszystkie przygotowania do operacji wymierzonej w syryjskie kurdyjskie Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG) zostały zakończone. "Ustawienie bezpiecznej strefy/korytarza pokoju jest konieczne, by zapewnić bezpieczne życie Syryjczykom poprzez działania na rzecz pokoju i stabilności naszego regionu" - napisał resort na Twitterze.

"Siły zbrojne są gotowe"

Turecki dziennik anglojęzyczny "Hurriyet daily" zacytował tureckiego urzędnika, który zapewnił, że "siły zbrojne są gotowe" do operacji i rozpoczną ją, "jak tylko władze polityczne wydadzą rozkaz".

Ankara na obszarze przygranicznym w Syrii chce utworzyć tzw. strefę bezpieczeństwa, aby wyeliminować zagrożenie dla Turcji ze strony Kurdów oraz stworzyć warunki umożliwiające powrót do Syrii uchodźców.

W poniedziałek z przygranicznych regionów północnej Syrii wojsko zaczęły wycofywać Stany Zjednoczone, co wywołało zaniepokojenie wśród wspieranych dotychczas przez USA sił kurdyjskich kontrolujących większość tych obszarów.

Czytaj więcej
1200_Trump_shut.jpg
Stany Zjednoczone już nie wspierają Kurdów. Trump wycofał wojska

Kurdowie o decyzji USA: wbicie noża w plecy

Reuters zauważa, że po częściowym wycofaniu amerykańskich żołnierzy, którzy w północnej Syrii stanowili ochronę przed atakiem tureckim, dowodzone przez Kurdów siły stają przed dużym problemem. Decyzję Amerykanów Kurdowie określili jako "wbicie noża w plecy" i zapowiedzieli, że jeśli dojdzie do pełnego wycofania sił USA z obszarów przy granicy z Turcją, być może rozpoczną rozmowy z Damaszkiem i Rosją.

Wysoki rangą urzędnik Białego Domu zastrzegał jednak w poniedziałek, że decyzja o wycofaniu amerykańskich żołnierzy nie oznacza "zielonego światła" dla tureckiej ofensywy zbrojnej. Wyjaśniał, że chodzi o ochronę Amerykanów. Broniąc tej decyzji, prezydent USA Donald Trump podkreślił, że wspieranie sił kurdyjskich w regionie jest zbyt kosztowne. Zagroził jednocześnie "całkowitym zniszczeniem" tureckiej gospodarki, jeśli kraj ten jego zdaniem posunie się w Syrii za daleko. 

dcz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Prezydent Turcji: słowa Boltona o gwarancjach Turcji dla Kurdów to "wielki błąd"

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2019 19:05
Turcja odrzuca żądania Stanów Zjednoczonych w sprawie bezpieczeństwa dla Kurdów w Syrii. Turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan oświadczył, że wysłannik amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa popełnił w tej sprawie "wielki błąd".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Trump: Stany Zjednoczone zdewastują Turcję ekonomicznie, jeśli zaatakuje ona Kurdów

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2019 06:32
Donald Trump ostrzegł w niedzielę Turcję przed katastrofą gospodarczą w przypadku ataku tureckiej armii na Kurdów po wycofaniu wojsk amerykańskich z Syrii. Prezydent USA wezwał jednocześnie syryjskich Kurdów, aby nie "prowokowali" Ankary.
rozwiń zwiń