Agencja Ria Novosti, powołując się na rozmowę z zastępcą szefa omskiego szpitala, poinformowała, że dotychczasowe analizy nie wykazały śladów trucizny w organizmie Aleksieja Nawalnego. Lider opozycji od wczoraj znajduje się na oddziale intensywnej opieki medycznej szpitala w Omsku.
00:54 Lider opozycji od wczoraj znajduje się na oddziale intensywnej opieki medycznej szpitala w Omsku. Z Moskwy Maciej Jastrzębski.mp3 Lider opozycji od wczoraj znajduje się na oddziale intensywnej opieki medycznej szpitala w Omsku. Z Moskwy Maciej Jastrzębski (IAR)
"Śmiertelnie niebezpieczny preparat"
Bliski współpracownik Aleksieja Nawalnego - Szef Fundacji Walki z Korupcją Iwan Żdanow poinformował na spotkaniu z dziennikarzami, że truciznę znaleźli policjanci prowadzący śledztwo w sprawie hospitalizacji Aleksieja Nawalnego. - Ten preparat jest śmiertelnie niebezpieczny i zagraża życiu nie tylko Aleksieja, ale i otaczających go. Wszyscy w pobliżu powinni nosić kombinezony ochronne - oświadczył Iwan Żdanow.
Dr Łukasz Jasina: Aleksiej Nawalny stanowił problem dla obecnego systemu politycznego Rosji
Radio Echo Moskwy podało, że szkodliwość preparatu dla otoczenia jest jednym z powodów odmowy wydania zgody na jego przetransportowanie do innej kliniki. Agencja Ria Novosti poinformowała, powołując się na zastępcę głównego lekarza omskiego szpitala Anatolija Kaliniczenkę, że w krwi i moczu Aleksieja Nawalnego do tej pory nie wykryto trucizny.
Czytaj także:
Lekarz dodał, że specjaliści w Omsku i Moskwie nadal przeprowadzają analizy. Rodzina i przyjaciele Aleksieja Nawalnego podejrzewają, że polityka ktoś próbował otruć i żądają, aby wypisano go ze szpitala i pozwolono przewieźć do kliniki w Niemczech. Jak podało radio Echo Moskwy, do Omska przyleciał już specjalny samolot niemieckich linii lotniczych, który ma zabrać opozycjonistę.
pg