"Kilku już złapaliśmy, trafią do więzienia". Łukaszenka mówi o szpiegach wśród białoruskich pracowników przemysłowych
Chodzi o robotników, którzy mieli być związani z tzw. Ruchem Robotniczym i uczestniczyć w strajku w przedsiębiorstwach państwowych takich jak Hrodna Azot czy koleje państwowe.
Czytaj także:
Według państwowych mediów Ruch Robotniczy dążył do organizacji strajków, szpiegostwa przemysłowego, "działalności dywersyjnej", a kontrolować go miały "służby specjalne USA i Litwy".
Wszczęto sprawę karną z artykułów, które dotyczą m.in. zdrady stanu, utworzenia organizacji ekstremistycznej. W areszcie KGB przebywa już 13 osób - podano.
W ubiegłym tygodniu Alaksandr Łukaszenka oświadczył, że wśród pracowników białoruskich przedsiębiorstw przemysłowych są szpiedzy, którzy informują Zachód o tym, jak Białoruś chce omijać sankcje.
Obrońcy praw człowieka informowali z kolei o zatrzymaniu kilkunastu pracowników w Hrodna Azocie, Białoruskich Zakładach Metalurgicznych i w białoruskich kolejach państwowych.
pb