more_horiz
Wiadomości

Jak susza "zaprząta głowy" mieszkańcom Włoch? Wprowadzono szczegółowe wytyczne dla fryzjerów

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2022 12:11
W związku z dotkliwą suszą we Włoszech, burmistrz miejscowości Castenaso koło Bolonii we Włoszech wprowadził zakaz drugiego mycia włosów klientom w zakładach fryzjerskich. Jak podkreślił, nikt nie protestuje przeciwko temu przepisowi.
W związku z suszą we Włoszech burmistrz jednego z miast zabronił fryzjerom drugiego mycia włosów
W związku z suszą we Włoszech burmistrz jednego z miast zabronił fryzjerom drugiego mycia włosówFoto: Shutterstock/MZeta

To jeden z kroków, jakie podjął w ramach racjonalizacji wody Carlo Gubellini, burmistrz miejscowości liczącej ok. 16 tys. mieszkańców. W wydanym rozporządzeniu zapisał, że fryzjerzy mogą tylko raz myć głowę klientom.

Jak zauważył cytowany przez dziennik "Corriere della Sera", każde płukanie włosów po myciu to zużycie nawet 20 litrów wody. - W sytuacji, w jakiej się znajdujemy nie możemy sobie na to pozwolić - podkreślił.

- Z kranu otwartego przez minutę wylewa się średnio 13 litrów wody - dodał. Mnożąc to przez liczbę 10 zakładów fryzjerskich, oznacza to szansę zaoszczędzenia tysięcy litrów wody dziennie - wyjaśnił Carlo Gubellini.

Burmistrz zapowiedział kary za łamanie zakazu i kontrole. - Nikt nie protestował. Obywatele rozumieją powody rozporządzenia, które nie jest żadnym wybrykiem - stwierdził.

Klęska suszy

We Włoszech władze regionalne i ochrona cywilna domagają się od rządu wprowadzenia stanu wyjątkowego w związku z klęską suszy i rekordowo wysokimi temperaturami. Na szczególnie dotkniętej klęską północy Włoch sytuacja jest najgorsza od ponad stu lat.

W północnych rejonach kraju nie padało od 120 dni. Wysycha Pad i inne rzeki, bo zimą opady śniegu były niższe o 70 procent od średniej ostatnich lat. Padem płynie teraz 80 procent mniej wody niż wynosi roczna średnia. Rzeką nie można nawigować.

Przewiduje się, że ofiarą klęski padnie połowa upraw zbóż. Średnia temperatura czerwca jest o 4 stopnie wyższa od średniej ostatnich kilkudziesięciu lat. W wielu miastach, w tym w Rzymie, Florencji i Perugii, termometr wskazywał 40 stopni - jeśli chodzi o czerwiec, najwięcej w historii pomiarów.

Wprowadzenie stanu wyjątkowego przez rząd pozwoliłoby skoordynować walkę z suszą, a władze lokalne i ochrona cywilna mogłyby ze skutkiem natychmiastowym wprowadzać szczególne środki zaradcze jak racjonowanie wody.

 Czytaj także:

Posłuchaj
00:57 11813799_1.mp3 Włochy: upały i klęska suszy - relacja Piotra Kowalczuka (IAR)

es

Zobacz także

Zobacz także