Zełenski został zapytany, czy Ukraina rzeczywiście, jak twierdził Alaksandr Łukaszenka, proponowała Mińskowi "pakt o nieagresji". Zełenski powiedział, że "wszystko, co Ukraina oficjalnie proponuje, wszyscy to słyszycie".
"Nie zamierzaliśmy wcześniej i nie zamierzamy teraz napadać na Białoruś. To główny sygnał od narodu Ukrainy do narodu Białorusi. Jest dla nas bardzo ważne, aby Białoruś nie utraciła niepodległości i nie dołączyła, niezależnie od jakichkolwiek i czyichkolwiek nacisków, do tej haniebnej wojny" - powiedział Zełenski, którego cytuje agencja Ukrinform.
Ukraina byłaby zaskoczona atakiem białoruskich wojsk
Zełenski, który wypowiadał się podczas konferencji prasowej z prezydentem Finlandii, wyraził ocenę, że większość Białorusinów oraz większość wojskowych niepodległej Białorusi nie chce napadać na Ukrainę, a Ukraina będzie zaskoczona, jeśli dojdzie do ataku właśnie białoruskich wojsk.
Ocenił jednak, że istnieje zagrożenie atakiem rosyjskim z terytorium Białorusi. „Takie wyzwanie może być, a nasze zadanie i zadanie wojskowych to przygotować się do wszelkich wyzwań” - powiedział. Wyraził jednak przekonanie, że nawet „w przypadku hipotetycznego ataku” przeciwnik nie będzie miał powodzenia.
Czytaj także:
Zobacz: szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz w Programie 3 Polskiego Radia
PAP
asp