W środę podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu odbywa się debata pt. "Pilna konieczność przyjęcia paktu migracyjnego". Tzw. pakt azylowo-migracyjny to przygotowana przez Komisję Europejską propozycja zmiany obowiązujących przepisów unijnych. Przewiduje ona m.in. system "obowiązkowej solidarności". Polega on de facto na tym, że kraje członkowskie muszą przyjąć określoną liczbę migrantów. W przypadku odmowy państwo musi zapłacić około 20 tys. złotych kary za każdą nieprzyjętą osobę.
Obrady PE poświęcone migracji to kolejny krok, który ma zmieniać funkcjonowanie Unii Europejskiej i jest związany z pracami nad rozwiązaniami wobec kryzysów. W czwartek, 28 września, na radzie ministerialnej, większość krajów opowiedziała się za przyspieszeniem prac i przełamaniem impasu w sprawie ostatniego elementu paktu, czyli rozporządzenia o sytuacjach kryzysowych. Niemcy zdecydowały się zaakceptować przepisy, rozbijając tym samym mniejszość blokującą.
To Europejska Partia Ludowa [EPL], do której należą PO i PSL, w Parlamencie Europejskim wnioskowała o pilną debatę podczas środowej sesji plenarnej na temat "konieczności przyjęcia paktu migracyjnego".
- To partia Donalda Tuska w Brukseli żąda od Parlamentu Europejskiego jak najszybszego zajęcia się tzw. paktem migracyjnym; nie dajmy się nabrać na ich oszustwa i kłamstwa - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki.
Treść dokumentu
Jak czytamy w tekście propozycji legislacyjnej, "żadne państwo członkowskie nie będzie nigdy zobowiązane do przeprowadzania relokacji", ale "ustalona zostanie minimalna roczna liczba relokacji z państw członkowskich, z których większość osób wjeżdża do UE, do państw członkowskich mniej narażonych na tego rodzaju przyjazdy".
"Natomiast minimalna roczna liczba wkładów finansowych zostanie ustalona na 20 tys. euro na relokację. Liczby te można w razie potrzeby zwiększyć, a sytuacje, w których nie przewiduje się potrzeby solidarności w danym roku, również zostaną wzięte pod uwagę" - czytamy w propozycji.
pg,iar,pap,PolskieRadio24.pl
11:51
- Partia Donalda Tuska przepycha przez Parlament Europejski pakt migracyjny, czyli przymusową relokację imigrantów. Nie pozwolimy na to. Powiedzieliśmy: "weto" w 2018 roku i powtórzymy je teraz - podkreślił premier Mateusz Morawiecki.
Debata została włączona do porządku obrad na wniosek frakcji EPL, w której skład wchodzą PO i PSL. Za debatą o takim tytule opowiedzieli się też socjaldemokraci, mający w swoich szeregach SLD i Nową Lewicę, oraz liberałowie (Polska 2050).
11:47
Wiceszef Komisji Europejskiej Margaritis Schinas, podsumowując debatę, bardzo podziękował za wszystkie głosy polityków biorących udział w dyskusji o pakcie migracyjnym, także najbardziej skrajne.
Stwierdził, że głównym zadaniem jest opracowanie systemu azylowego w całej Unii Europejskiej, ponieważ we wspólnocie żaden nie funkcjonuje.
11:44
- Co ciekawe, w tym pakcie jeszcze w dodatku jest taka klauzula, że w każdej chwili instytucje unijne mogą zwiększyć zarówno limit przyjmowanych osób, jak i wysokość kary finansowej, więc właściwie blankietowe upoważnienie do tego, żeby na szeroką skalę doprowadzić do przymusowej relokacji na ternie Unii Europejskiej - zwrócił uwagę Piotr Müller.
11:44
Debata "Potrzeba szybkiego przyjęcia pakietu w sprawie azylu i migracji" została włączona do porządku obrad na wniosek frakcji EPL, w której skład wchodzą PO i PSL. Za debatą o takim tytule opowiedzieli się też socjaldemokraci, mający w swoich szeregach SLD i Nową Lewicę, oraz liberałowie (Polska 2050).
- Problem jest taki, że forsowana procedura zakłada większość kwalifikowaną, dlatego trzeba przekonywać każdego, kto jest w Parlamencie Europejskim, inne kraje członkowskie, że ten mechanizm jest mechanizmem złym i nielegalnym, bo powoduje, że przymusza się państwa członkowskie do de facto realizowania polityki wewnętrznej, czyli przyjmowania lub nieprzyjmowania określonych osób - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller, pytany czy Polska zawetuje zaproponowane rozwiązanie.
11:17
- Mieszkańcy Europy nie chcą paktu migracyjnego, chcą zatrzymać nielegalną migrację - mówił Patryk Jaki w Europarlamencie.
11:08
- Na drodze wschodniej Morza Śródziemnego szlaki przemytnicze cały czas mają się dobrze - oceniła Greczynka Elissavet Vozemberg-Vrionidi z grupy Europejskiej Partii Ludowej. - Musimy zwalczać sieci przemytnicze, musimy działać solidarnie, to muszą być działania wszystkich państw - mówiła, dodając, że należy wypracować pakiet we współpracy z państwami trzecimi.
- Potrzebujemy legalnych dróg migracyjnych - podkreśliła Vozemberg-Vrionidi.
10:59
Przydacz: Europa Zachodnia chce podzielić się problemem nielegalnych migrantów, dlatego wspiera opozycję
- Europa Zachodnia nie potrafi sobie poradzić z tym problemem i próbuje się nim podzielić. Dlatego, dla części państw tak korzystnym rozwiązaniem byłaby zmiana rządu w Polsce - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz, odnosząc się do presji migracyjnej na Unię Europejską.
10:53
Patryk Jaki w swoim wystąpieniu przywołał dane statystyczne dotyczące przestępczości i sprawców pochodzących m.in. z państw Afryki. Projekt paktu migracyjnego ocenił jako ideologiczny, uderzający w podstawy cywilizacji europejskiej.
10:50
- Dlaczego potrzeba było 20 lat, a nadal nie zdołano wypracować rozwiązania w obliczu śmierci tylu osób na morzu, by przywrócić wiarę w politykę po stronie naszych obywateli. Słyszę wiele krytyki wobec tych, którzy nie chcą przyjmować azylantów, nie chcą relokacji, ale nie zauważają państwo najważniejszego problemu - potrzebna jest odpowiednia kontrola granic, musimy panować nad nielegalną migracją - mówiła w PE Assita Kanko z Belgii, która jest wiceprzewodniczącą Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, i sama pochodzi z Burkina Faso.
Jak dodała, trzeba będzie podjąć trudne decyzje i dogadać się z krajami pochodzenia migrantów, z krajami, z którymi da się współpracować, by surowiej kontrolować granice.
- Musimy zapanować nad napływem migracji do UE i dopiero później będziemy mogli zastanawiać się nad tym, co robimy z integracją - dodała belgijska polityk.
10:36
- Rząd Zjednoczonej Prawicy nie dopuści do tego, by w naszym kraju pojawili się nielegalni migranci. Na pewno Polska twardo będzie stała na tym stanowisku - powiedział w środę w Programie Pierwszym Polskiego Radia szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
- Dyskusja toczy się w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o kwestie migrantów. Na skutek błędów polityki większości państw zachodnioeuropejskich wobec państw Afryki, Afryki Północnej, wobec Bliskiego Wschodu rośnie napięcie migracyjne - wskazywał minister w KPRP.
10:24
Opozycja za paktem migracyjnym. Bochenek: to obłuda, w kraju mówią jedno, a w UE robią zupełnie co innego
10:21
Unijną potrzebę wprowadzenia paktu migracyjnego w czasie debaty uzasadniał wiceszef Komisji Europejskiej Margaritis Schinas
- Trzeba natychmiast wprowadzić wspólny europejski system azylowo-migracyjny. Budowaliśmy go przez ostatnie trzy lata i jesteśmy blisko zakończenia. Ma to być system, który rozwiąże wszystkie problemy. Będą szybkie procedury na granicach, gdzie będzie można identyfikować azylantów albo odsyłać osoby - stwierdził polityk.
- Będzie obowiązkowa solidarność, pomoc dla państw członkowskich, które są pod presją. Wszystkie państwa członkowskie będą musiały wnieść wkład odpowiednio do możliwości - dodał Schinas.
10:19
Jeszcze przed rozpoczęciem debaty Beata Szydło podkreślała, że Polska nie zgadza się na przyjmowanie nielegalnych migrantów.
10:12
- Poprzednie rozwiązania były złe. Po latach wracamy do tego samego miejsca, mamy kolejny kryzys migracyjny, tysiące nielegalnych migrantów trafiające do Europy, przemytnicy ludzi, handel ludźmi, organizacje pozarządowe z Niemiec, które finansują ten proceder. Trzeba wreszcie temu się sprzeciwić i postawić tamę. Polska chce znaleźć rozwiązania, które będą rzeczywiście pomagały tym, którzy wymagają pomocy, którzy uciekają przed wojną. Udowodniliśmy, przyjmując do Polski uchodźców wojennych z Ukrainy, że takie rozwiązania są możliwe - mówiła Beata Szydło w PE.
09:55
- Po kryzysie wywołanym przez zaproszenie nielegalnych migrantów przez Niemcy do Europy, trzeba było szukać rozwiązań, które obronią Europejczyków, ochronią Europę - powiedziała w czasie debaty Beata Szydło z PiS, wiceprzewodnicząca partii Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy.
09:50
Marco Zanni, włoski polityk z grupy Tożsamość i Demokracja mówił o sytuacji we Włoszech, które w głównej mierze dotknięte są przez napływ migrantów. Przypomniał, że minęło 10 lat od pierwszego wielkiego kryzysu na Lampedusie.
- Dziś rozwiązanie jest jasne. Musimy położyć kres napływowi migrantów, przypływowi nielegalnych statków i współpracy między organizacjami pozarządowymi i przemytnikami - mówił Zanni.
- Tysiące ludzi tracą życie, ten proces się szerzył za rządów lewicy. Powinniśmy wprowadzić zasady, że tylko osoby legalnie przybywające mogą przekroczyć granicę. Powinniśmy zadać sobie pytanie, kto w ciągu ostatnich 10 lat w Europie przyczynił się do utraty życia tylu niewinnych osób, kto spowodował tę sytuację i powinniśmy położyć temu kres - podkreślił włoski europoseł.
09:34
Przed wakacjami w Brukseli na posiedzeniu ambasadorów państw członkowskich przy UE zablokowano mandat do negocjacji z PE nad rozporządzeniem o zarządzaniu kryzysowym, które jest elementem unijnego paktu migracyjno-azylowego. Rozporządzenia nie poparły wtedy Węgry, Polska, Austria, Czechy, Niemcy, Słowacja i Holandia.
Przeciwko paktowi od początku przeciwna jest Polska, która nie zgadza się na zawartą w nim tzw. obowiązkową solidarność - czyli albo kraje członkowskie będą przyjmować migrantów, albo, w przypadku odmowy, płacić około 20 tysięcy za każdą osobę.
Obrady nad paktem migracyjnym wracają m.in. głosami Europejskiej Partii Ludowej.
09:30
- Europa potrzebuje paktu na rzecz migracji. Europa nie jest twierdzą, potrzebuje tego rodzaju polityki - stwierdził Manfred Weber.
- Prace w PE pozwoliły nam posunąć prace do przodu i mam nadzieję, że do końca roku uda się nam osiągnąć porozumienie - ocenił przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej.
09:22
"EPP Tuska mówi o setkach tysiącach nielegalnych wiz w Polsce. Zapytałem koordynatora EPP od spraw bezpieczeństwa jakie jest źródło tych „danych”. Najpierw się ich wyparł a potem przyznał, że nie ma źrodła - ale skoro takie są dane to znaczy, że są złe" - pisze na portalu X Patryk Jaki, europoseł PiS.