Nowy pakiet ceł, ale bez Rosji. Biały Dom powołuje się na sankcje

Na liście krajów objętych cłami, ogłoszonymi przez Donalda Trumpa, nie ma m.in. Rosji i Białorusi. Biały Dom tłumaczy, że zastosowane sankcje i tak uniemożliwiają sensowną wymianę handlową, jednak rosyjskie media niezależne wyliczają, że obroty między dwoma krajami sięgają miliardów dolarów rocznie. 

2025-04-03, 17:44

Nowy pakiet ceł, ale bez Rosji. Biały Dom powołuje się na sankcje
USA nie nałożył ceł na Rosję. Foto: Andrei Stepanov/ Shutterstock

Nowy pakiet ceł, ale bez Rosji. Biały Dom powołuje się na sankcje

Ogłaszając nowe stawki celne, w Ogrodzie Różanym Białego Domu, prezydent USA mówił o "dniu wyzwolenia". Przez lata nasz kraj był plądrowany, grabiony, gwałcony i okradany przez bliskie i dalekie kraje, zarówno przyjaciół, jak i wrogów - mówił. Nowe stawki celne nakładane przez USA uzależnione są od taryf i barier handlowych, stosowanych przez inne kraje.

Nowe stawki ceł dotyczącą także Ukrainy, na liście nie ma jednak Rosji. Biały Dom tłumaczy, że ten kraj, a także Białoruś, Korea Północna i Kuba, zostały wcześniej objęte znaczącymi sankcjami. Te rzeczywiście ograniczyły obroty handlowe między krajami - zauważył rosyjski portal niezależny Medusa i wyliczył, że w 2024 roku wartość wymiany wyniosła 3,5 mld USD, w porównaniu do 35 mld USD trzy lata wcześniej.

(PAP) (PAP)

Możliwe też, że Trump nie chciał wpisywać Rosji na listę krajów objętych cłami, by "nie wywoływać napięcia na tle rozmów o zakończeniu wojny w Ukrainie" - zastrzega Medusa. Możliwe też, że Rosja mogła zostać wyłączona z nowej polityki USA tylko "w ramach obecnej fali taryf", i że osobny dekret nakładający cła na Rosję zostanie wydany, jeśli Kreml będzie "sabotować wysiłki Trumpa na rzecz pokojowego uregulowania" kwestii wojny w Ukrainie. Prezydent USA zagroził już, że jeśli nie dojdzie do rozejmu z winy Rosji, wprowadzi "cła wtórne" na rosyjską ropę.

Nowe cła w relacjach z Ameryką. Zapłacą także sojusznicy

Mowa minimalna stawka celna USA wynosi 10 procent, jednak 60 krajów, w tym państwa Unii Europejskiej, zostały objęte dużo wyższymi taryfami. W wypadku Chin stawka celna wynosi 54 proc., dla państw Unii Europejskiej 20 proc. Kanada i Meksyk objęte są osobnymi cłami w wysokości 25 proc., które dotyczą większości produktów. W mocy pozostają osobne 25-proc. stawki celne na samochody i części do aut. Cła nie ominęły też Ukrainy, import towarów z tego kraju będzie obłożony 10-proc. stawką. Gdyby taki sam wzór zastosować wobec Rosji, to ta powinna zostać objęta stawką w wysokości 42 proc. 

REKLAMA

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej