Trump planuje zdusić rosyjską gospodarkę wojenną. Zapowiada cła
Donald Trump zasugerował, że Kongres w najbliższym czasie może przyjąć ustawę przewidującą sankcje wobec Rosji oraz cła na towary z krajów kupujących rosyjską ropę. Prezydent Stanów Zjednoczonych chce tym samym wywrzeć presję na Moskwę do zakończenia wojny. Jednocześnie potwierdził, że wbrew twierdzeniom Władimira Putina Ukraina nie zaatakowała rezydencji prezydenta Rosji.
2026-01-05, 06:44
USA zapowiada sankcje na kraje importujące rosyjską ropę
Donald Trump zapowiedział nowe cła w niedzielę podczas spotkania z dziennikarzami na pokładzie Air Force One. W rozmowie uczestniczył również senator Lindsey Graham, autor projektu ustawy o sankcjach przeciwko Rosji. Trump podkreślił, że pozostaje w stałym kontakcie z Grahamem w sprawie tej legislacji i zaprosił go do przedstawienia szczegółów "świetnego projektu legislacyjnego, który nadchodzi". - Jeśli chce się zakończyć ten konflikt, to trzeba wywrzeć nacisk na klientów Putina - powiedział Graham.
Z wypowiedzi senatora wynikało, że chodzi o projekt jego autorstwa, który od kwietnia 2025 roku czeka w Kongresie. Zakłada on wprowadzenie dodatkowych sankcji wobec Rosji, w tym wobec firm naftowych oraz tzw. "floty cieni", a także cła sięgające nawet 500 proc. na towary z państw kupujących rosyjskie surowce. - Mam nadzieję, że projekt zostanie poddany pod głosowanie i on (prezydent) wybierze liczbę od zera do 500 - prezydent wybierze, nikt inny nie wybierze. Ale jeśli ktoś kupuje tanią rosyjską ropę, podtrzymuje machinę wojenną Putina, to staramy się, żeby prezydent miał możliwość uczynienia tego trudnym wyborem poprzez cła - oświadczył senator Graham.
Kongres chce przyspieszyć głosowanie
Mimo poparcia 85 z 100 senatorów projekt Grahama utknął w senackiej komisji z powodu braku zgody Donalda Trumpa. Jeszcze w grudniu politycy obu partii w Izbie Reprezentantów zapowiedzieli jednak, że w styczniu doprowadzą do głosowania nad analogicznym, choć zmodyfikowanym projektem ustawy sankcyjnej. Wersja izby niższej nie przewiduje 500-proc. ceł, lecz wprowadzenie obowiązkowych sankcji. Nowy pakiet miałby m.in. zakazać Amerykanom inwestowania w Rosji oraz prowadzenia transakcji z rosyjskimi podmiotami, a także uszczelnić sankcje umożliwiające import rosyjskiej ropy przetwarzanej w rafineriach w innych krajach, m.in. w Indiach.
Trump reaguje na rzekomy atak na rezydencję Putina
Podczas konferencji prasowej na pokładzie Air Force One Trump odniósł się również do rosyjskich twierdzeń o rzekomym ukraińskim ataku dronowym na rezydencję Władimira Putina w Wałdaju w nocy z 28 na 29 grudnia. Prezydent USA potwierdził ustalenia amerykańskich służb, według których do takiego ataku nie doszło. - Było coś, co zdarzyło się dość blisko, ale nie miało nic z wspólnego z tym (atakiem) - zaprzeczył doniesieniom Trump. Prezydent dodał, że początkowo uwierzył w słowa Putina, ponieważ nie dysponował innymi informacjami, jednak po weryfikacji nie uważa, by atak faktycznie miał miejsce.
Czytaj także:
- Trump w gorzkich słowach o Putinie. "Nie jestem zachwycony"
- Most pod Pokrowskiem wyparował. Wystarczyło jedno uderzenie MiG-29
- Rozmowy ws. pokoju na Ukrainie. Zełenski wskazał trzy daty
Źródła: PAP/Polskie Radio/JL