Rosja ostrzy sobie zęby na nowy kawałek Europy. Co zrobi USA?
Analitycy "The Economist" ostrzegają przed scenariuszem, w którym Rosja w przyszłym roku atakuje Łotwę pod pretekstem chronienia ludności rosyjskojęzycznej. Zdaniem ekspertów, "Europa ma potencjał, by odeprzeć pierwsze uderzenie, ale bez amerykańskiego wsparcia nie poradzi sobie w długotrwałym konflikcie".
2026-01-07, 09:23
Czarne scenariusze dla Europy
David Gioe i Doug Chalmers na łamach "The Economist" kreślą hipotetyczny, ale niepokojący obraz przyszłości - według autorów w marcu 2027 r. Rosja mogłaby wkroczyć na Łotwę, kierując się w stronę Dyneburga, zamieszkanego w dużej części przez ludność rosyjskojęzyczną. Pretekstem byłaby potrzeba jej "ochrony". Kluczowym założeniem rosyjskiego scenariusza jest brak pomocy ze strony Stanów Zjednoczonych.
Eksperci ostrzegają, że bez amerykańskiego wsparcia Europa poradziłaby sobie jedynie w krótkim konflikcie. "Europa może walczyć w krótkiej wojnie, ale nie uda jej się przetrwać długiej" - podkreślają, wskazując na braki w zdolnościach, takich jak tankowanie w powietrzu, rozpoznanie satelitarne czy zaawansowane systemy dowodzenia. Jednocześnie zaznaczają, że nasz kontynent ma istotne atuty gospodarcze i demograficzne. Przywołują słowa Donalda Tuska: 500 mln Europejczyków prosi 300 mln Amerykanów o ochronę przed 140 mln Rosjan.
"Europa nie jest bezradna"
Autorzy zwracają uwagę, że rosyjskie społeczeństwo i gospodarka są znacznie bardziej nastawione na wojnę niż europejskie. "Putin jest mniej wrażliwy na straty niż jego demokratyczni koledzy" - oceniają, dodając, że długotrwały konflikt działałby na niekorzyść Europy. Kluczowe byłoby szybkie zatrzymanie pierwszego uderzenia Rosji, co ich zdaniem jest możliwe dzięki potencjałowi armii Polski, państw bałtyckich, nordyckich i Niemiec.
Największym zagrożeniem mogą okazać się jednak podziały polityczne w europejskiej części NATO. "Odmienne postrzeganie zagrożeń mogłoby szybko przekształcić NATO w węższą koalicję chętnych" - ostrzegają Gioe i Chalmers, wskazując m.in. na możliwą bierność części państw. Podsumowując, eksperci zaznaczają, że "Europa nie jest bezradna", ale bez szybkiego wzmocnienia własnych zdolności obronnych nie poradzi sobie bez USA w dłuższej wojnie.
- Przejęcie Grenlandii to "koniec NATO". Media wskazały możliwą datę
- Ukraińcy zaatakowali Rosjan. 920 km od linii frontu
- Pomarańczowy alert w Holandii. Kraj pogrążony w chaosie
Źródło: The Economist/tw