Atak USA na Iran "czasowo zamrożony". Trump analizuje ryzyko
Po słowach prezydenta Donalda Trumpa o wstrzymaniu egzekucji demonstrantów w Iranie przygotowania USA do uderzenia militarnego miały zostać czasowo zamrożone - informuje "New York Times". Według mediów doradcy prezydenta nie dali mu gwarancji, że atak doprowadziłby do upadku reżimu w Teheranie.
2026-01-15, 08:21
USA szykowały uderzenie na Iran. "NYT": Trump wstrzymał operację
Według "NYT", który powołuje się na amerykańskich urzędników, po tym, jak prezydent Donald Trump w środę powiedział, że Iran odwołał egzekucje demonstrantów i wstrzymał ich zabijanie, Pentagon był gotów zdecydować o powrocie żołnierzy USA do bazy al-Udeid w Katarze, częściowo ewakuowanej w związku z możliwością irańskiego kontruderzenia.
Podobnie, wstrzymano przygotowania bombowców w Stanach Zjednoczonych, które zostały postawione w stan podwyższonej gotowości na okoliczność przeprowadzenia drugiej fali uderzeń - pisze "NYT". Dziennik ocenia, że jeśli jednak Trump zdecyduje się na atak militarny, dojdzie do niego co najmniej za kilka dni.
Pentagon miał przedstawić Trumpowi szereg opcji, w tym uderzenia na obiekty nuklearne Iranu, instalacje rakietowe, czy cyberataki przeciwko aparatowi bezpieczeństwa w Iranie. Dziennik notuje jednak, że możliwości USA są bardziej ograniczone, niż podczas czerwcowej wojny z Iranem, bo znaczna część okrętów i samolotów została przeniesiona w region Morza Karaibskiego. Według telewizji NewsNation, w region Bliskiego Wschodu skierowano stacjonującą na Pacyfiku grupę uderzeniową lotniskowca USS Abraham Lincoln, jednak zajmie to około tygodnia.
Atak na Iran pod znakiem zapytania
O wątpliwościach Trumpa na temat użycia siły militarnej przeciwko Iranowi donosi też w środę telewizja NBC News. Według jej źródeł, Trump chciał, by jakikolwiek atak był decydujący i doprowadził do upadku reżimu w Teheranie, jednak doradcy prezydenta nie potrafili zapewnić go, że Republika Islamska upadnie w razie ataku. Powodem obaw jest też szczupłość amerykańskich sił w regionie, która może nie zagwarantować żołnierzom USA na Bliskim Wschodzie odpowiedniej ochrony przed irańskim odwetem.
"Taka dynamika może doprowadzić do tego, że Trump zatwierdzi bardziej ograniczoną ofensywę militarną USA w Iranie, przynajmniej początkowo, jednocześnie zastrzegając sobie możliwość eskalacji - jeśli zdecyduje się na jakiekolwiek działania militarne" - donosi NBC, powołując się na ocenę przedstawicieli administracji.
Po tym, jak we wtorek Trump wezwał Irańczyków do kontynuowania protestów i obiecał, że "pomoc jest w drodze", prezydent USA sygnalizował w środę, że jest zadowolony z deklaracji irańskiego reżimu o odwołaniu egzekucji demonstrantów. Trump tłumaczył też - używając argumentów używanych przez władze w Teheranie - że irańskie siły bezpieczeństwa broniły się przed atakami z użyciem broni palnej ze strony demonstrantów.
Pytany o to, czy w świetle informacji o odwołaniu egzekucji więźniów w Iranie rezygnuje z użycia siły przeciwko reżimowi, prezydent USA odparł: "Będziemy się przyglądać, jak będzie wyglądał proces. Ale otrzymaliśmy bardzo, bardzo dobre oświadczenie od ludzi, którzy mają świadomość, co się dzieje". O tym, że władze w Iranie nie zamierzają wieszać ludzi, mówił w środę w wywiadzie dla Fox News szef MSZ Iranu Abbas Aragczi.
W środowym wywiadzie dla agencji Reutera, Trump podawał też w wątpliwość, czy kreujący się na przywódcę opozycji syn obalonego szacha Iranu, Reza Pahlawi, zdołałby zdobyć poparcie konieczne do tego, by objąć rządy. - Nie wiem, czy jego kraj zaakceptowałby jego przywództwo, ale gdyby tak było, nie miałbym nic przeciwko - powiedział. Pytany o to, czy reżim w Teheranie upadnie, odparł, że każdy reżim może upaść. - Czy upadnie, czy nie, to będzie ciekawy czas - ocenił.
- Trump wskazuje odpowiedzialnego za trwanie wojny. Nie jest to Putin
- Amerykanie ewakuują część personelu z baz na Bliskim Wschodzie
- Czemu Trump tak bardzo chce Grenlandii? Ekspertka: uran, złoto, ropa i gaz
Źródło: PAP/nł