Polak uwolniony z wenezuelskiego więzienia wróci do Polski. Podano szczegóły
Polak znalazł się pośród około 140 więźniów politycznych, których zwolniono z wenezuelskiego więzienia. Było to możliwe po niedawnym pojmaniu przez Amerykanów prezydenta Nicolasa Maduro, które doprowadziło do zmian politycznych w Wenezueli.
2026-01-19, 11:15
Polak uwolniony z wenezuelskiego więzienia
Między 8 a 18 stycznia wenezuelskie władze zwolniły około 140 więźniów politycznych po tym, jak Nicolas Maduro został aresztowany przez Amerykanów. Wśród nich znalazł się Polak, któremu czeskie władze umożliwiły powrót do Europy swoimi liniami lotniczymi. Dzięki temu w niedzielę (18 stycznia) późnym wieczorem nasz rodak wylądował w Pradze.
Czechy zorganizowały transport w związku z uwolnieniem swojego obywatela, Jana Darmovzala - mężczyzna został wcześniej zatrzymany podczas podróży po Wenezueli pod zarzutem udziału w rzekomym spisku. Spędził w więzieniu niemal półtora roku. - Oprócz niego, przywieźliśmy jednego obywatela Irlandii, jednego Polski i jednego Rumunii. Odbierają ich stąd ambasadorowie tych państw - poinformował na lotnisku szef czeskiej dyplomacji, Petro Macinka.
Czytaj także: Polak uwolniony z wenezuelskiego więzienia. Jest komunikat MSZ
Polak spędził w wenezuelskim więzieniu rok. Nie postawiono mu żadnych zarzutów, nie wytoczono także procesu przeciwko niemu. W niedzielę wieczorem MSZ przekazało, że w ciągu najbliższych kilkunastu godzin wróci on do Polski. Jak podkreśla resort dyplomacji, uwolniony Polak czuje się dobrze, a jego priorytetem jest obecnie jak najszybsze spotkanie z rodziną.
Reżim Maduro. Tysiące opozycjonistów za kratami
Organizacja praw człowieka Foro Penal poinformowała, że od czasu objęcia władzy przez Nicolasa Maduro w 2013 roku z powodów politycznych zatrzymano w Wenezueli ponad 18,6 tysiąca osób, a jeszcze przed jego własnym ujęciem w więzieniach przebywało 863 więźniów politycznych.
Inna organizacja, Justicia, Encuentro y Perdón, cytowana przez dziennik "El Nacional", wskazuje, że wielu opozycjonistów jest przetrzymywanych nie w zwykłych zakładach karnych, lecz w obiektach należących do służb bezpieczeństwa podporządkowanych reżimowi, takich jak m.in. ośrodek Narodowego Dowództwa Antynarkotykowego w Caracas.
To właśnie w Caracas 3 stycznia br. Maduro i jego żona zostali zatrzymani przez siły amerykańskie w ramach skoordynowanej operacji wojskowej i przewiezieni do Nowego Jorku. Tam stanęli przed sądem federalnym, gdzie usłyszeli zarzuty związane głównie z narkoterroryzmem, handlem narkotykami oraz innymi poważnymi przestępstwami, choć oboje nie przyznali się do winy.
- Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Wagony spadły z 4 metrów, rośnie liczba ofiar
- Niemcy krytykują Tuska w sprawie Ukrainy? "Unika działań"
- -51,1 stopnia Celsjusza. Meteorolodzy: to teraz lodowe piekło na ziemi
Źródło: PolskieRadio24.pl/PolskieRadio/Bankier.pl