Alarm i eksplozje w Ukrainie. Rosja uderzyła w Kijów i Charków
Ostatnia noc upłynęła w Ukrainie pod znakiem alarmów przeciwlotniczych i eksplozji. Rosja uderzyła w Kijów, Charków i inne miasta. W ukraińskiej stolicy zginęła jedna osoba.
2026-01-24, 06:48
Negocjacje trwają, a Rosja atakuje
W nocy z 23 na 24 stycznia rosyjskie siły przeprowadziły kolejną falę ataków powietrznych na Ukrainę. Celem uderzeń były m.in. Kijów, Charków oraz kilka innych miast. Bombardowania dotknęły przede wszystkim obiektów cywilnych. W stolicy Ukrainy dźwiękom syren ostrzegawczych towarzyszyły eksplozje. Według wstępnych informacji zginęła co najmniej jedna osoba, a cztery kolejne zostały ciężko ranne.
Ataki dronów i rakiet spowodowały poważne uszkodzenia infrastruktury energetycznej. Tysiące mieszkańców Kijowa pozostało bez ogrzewania, energii elektrycznej oraz dostępu do wody. Od połowy stycznia w niektórych budynkach nie ma ogrzewania, a ciągłe awarie powodują pękające rury, uszkodzone grzejniki i krany.
Tej samej nocy celem rosyjskich ataków był również Charków. Wstępne doniesienia wskazują, że eksplozje doprowadziły do uszkodzenia szpitala, a także budynków mieszkalnych i obiektów użyteczności publicznej. W mieście rannych zostało co najmniej 14 osób.
Jak podkreślają ukraińscy internauci, Rosjanie atakują głównie obiekty cywilne, choć w tym samym czasie ich delegacja prowadzi w Abu Zabi negocjacje o zakończeniu wojny i deklaruje, że Moskwa chce pokoju.
- Rosjanie stworzyli tajną broń przeciw dronom. Ukraina szybko ją przejęła
- Rosyjska kolumna wpadła w zasadzkę. Masakra pod Łymanem
- Grozi nam wojna? Były oficer wywiadu: mamy dowody, że napięcie eskaluje
Źródło: Polskie Radio/Maciej Jastrzębski/tw