"Cyniczny" rozkaz Putina. Cios w Ukrainę, ludzie bez prądu i ciepła
Rosjanie znów masowo zaatakowali cele na terytorium Ukrainy. Wystrzelili ponad 370 dronów szturmowych i 21 pocisków rakietowych różnego typu - podał ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski. Setki tysięcy mieszkańców obwodu czernihowskiego nie mają prądu, bez ogrzewania jest kilka tysięcy domów w Kijowie.
2026-01-24, 09:28
Nocny atak Rosjan. Ukraińcy bez prądu i ogrzewania
"W wyniku zmasowanego ataku wroga i uszkodzeń infrastruktury krytycznej prawie 6 tysięcy domów w stolicy ponownie pozostało bez ogrzewania" - napisał w serwisie Telegram mer Kijowa Witalij Kliczko. Zaznaczył, że większość z tych domów to te, które zostały już podłączone lub dwukrotnie próbowano podłączyć do sieci cieplnej po ostrzale z 9 i 20 stycznia.
Kliczko napisał, że występują również problemy z dostawą wody na lewym brzegu rzeki i częściowo na prawym. "Pracownicy zakładów użyteczności publicznej i energetyki pracują nad przywróceniem dostaw wody do domów mieszkańców Kijowa"- dodał.
W obwodzie czernihowskim w północno-wschodniej Ukrainie setki tysięcy ludzi nie ma prądu po tym, jak w pobliżu miasta Nieżyn uszkodzony został ważny obiekt energetyczny.
Zełenski bije na alarm
"Każdy taki rosyjski atak na naszą infrastrukturę energetyczną dowodzi, że nie może być żadnych opóźnień w dostawach obrony przeciwlotniczej. Nie można przymykać oczu na te ataki; muszą one spotkać się z silną reakcją. Liczymy na reakcję i pomoc wszystkich naszych partnerów. Każdy pocisk dla Patriotów, NASAMS i wszystkich innych systemów pomaga chronić krytyczną infrastrukturę i umożliwia ludziom przetrwanie zimowych mrozów. Musimy zapewnić pełną realizację wszystkich ustaleń z prezydentem Trumpem w Davos dotyczących obrony powietrznej" - napisał na portalu X prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Z kolei szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha oskarża Władimira Putina o "cyniczne" wydanie rozkazu przeprowadzenia nowego zmasowanego ataku w czasie, gdy delegacje z Ukrainy, Rosji i USA prowadzą, pod auspicjami Waszyngtonu, rozmowy pokojowe w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. "Ten barbarzyński atak po raz kolejny dowodzi, że miejsce Putina nie jest w Radzie Pokoju, lecz na ławie oskarżonych specjalnego trybunału" - napisał Sybiha.
Źródło: Polskie Radio/ms