Samoloty znikły z radarów. Puste niebo nad USA

Atak zimy paraliżuje Stany Zjednoczone. Tylko w niedzielę odwołano kilkanaście tysięcy lotów. Nie umknęło to uwadze pasjonatom, śledzącym ruch maszyn na internetowych radarach. "Gdzie są wszystkie samoloty?" - pyta serwis Flightradar24 zamieszczając lotniczą "pustynię" na wschodnim wybrzeżu USA.

2026-01-26, 13:34

Samoloty znikły z radarów. Puste niebo nad USA
Sparaliżowany ruch lotniczy w USA. Foto: Flightradar24

"Gdzie się podziały samoloty?". Sypie się rozkład lotów w USA

Liczby mówią same za siebie. Masowe odwołania lotów z powodu pogody dorównują tym z czasów pandemii koronawirusa. Agencja Reuters, powołując się na dane serwisu FlightAware, podała, że w poniedziałek rano odwołano 3600 lotów, a 714 miało opóźnienia. Utrudnienia najmocniej dotknęły międzynarodowe porty lotnicze w Nowym Jorku, Bostonie, ale też teksańskim Fort Worth - czytamy.

W reakcji na trudne warunki główni amerykańscy przewoźnicy postanowili wprowadzić zwolnienia z opłat i elastyczne opcje zmiany rezerwacji w celu pomocy pasażerom. Problemy potęguje fakt, że operacje lotnicze linii są ze sobą powiązane. Odwołania w jednej części kraju mogą więc sprawić, że załoga mająca obsługiwać dany lot, zwyczajnie nie dotrze na zaplanowane lotnisko, przez co zabraknie personelu do obsługi lotu kolejnego. W efekcie nie będzie łatwo o szybkie przywrócenie normalnego rozkładu.

Puste niebo nad wschodnim wybrzeżem zauważył portal Flightradar24, który zamieścił na platformie X screena mapy tej części USA z wyfiltrowanymi lotami głównych linii (American Airlines, Delta Air Lines, Southwest Airlines i United Airlines). Widać na nim bardzo niewielką aktywność lotniczą na terytorium od przygranicznych Maine i Vermontu, przez nadatlantyckie metropolie, takie jak Nowy Jork, Filadelfia czy Waszyngton, aż po tereny Wirginii Zachodniej i Karoliny Północnej. "Gdzie są wszystkie samoloty?" - zapytano we wpisie.

Sparaliżowane lotniska w USA. Odwołano kilkanaście tysięcy lotów

Poniedziałek miał być dniem mniejszych utrudnień dla samolotów po tym, jak w niedziele odwołano 17 tys. lotów. Z powodu burzy śnieżnej, wiatru i mrozu odwołano około 30 proc. kursów międzynarodowych. Stołeczne lotnisku Ronalda Reagana nie działało wcale. Przywracano jedynie połączenia uznane za bezpieczne.

Przeciętnie każdego dnia w Stanach Zjednoczonych z 44 tys. lotów korzysta ponad 3 mln pasażerów - informuje na swojej stronie internetowej amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa. W szczytowych momentach w powietrzu znajduje się ponad 5,5 tys. samolotów pasażerskich. 

Czytaj także:

Sytuacja pogodowa w Stanach Zjednoczonych uderza nie tylko w podniebny transport. Śnieg, lód i wiatr utrudniają jazdę samochodem. Reuters podaje również, że setki tysięcy odbiorców na terenie od Tennessee po Południową i Północną Karolinę zgłosiły brak prądu.

Źródła: Reuters/Flightradar24/PAP/ms

Polecane

Wróć do strony głównej