Powstała największa umowa handlowa świata. "Europa i Indie tworzą historię"
Europa i Indie tworzą dziś historię - tak szefowa KE Ursula von der Leyen określiła zawarcie porozumienia handlowego między Brukselą i Delhi. Warunki umowy negocjowano od ponad 20 lat. W stolicy Indii są przewodniczący Komisji i Rady Unii Europejskiej - donosi Reuters.
2026-01-27, 08:01
Delhi: porozumienie handlowe UE-Indie
W Delhi prócz Ursuli von der Leyen i Antoniego Costy są także unijni komisarze handlu i spraw zagranicznych. Gospodarzem spotkania jest premier Narendra Modi. To dopiero wstępna umowa handlowa między Unią Europejską i Indiami. Dla Brukseli ważna, bo otwierająca chłonny indyjski rynek między innymi na europejski przemysł motoryzacyjny. Formalne zawarcie porozumienia handlowego ma nastąpić za około pół roku, po weryfikacji ustaleń zawartych podczas szczytu w Delhi.
Do podpisania przełomowego dokumentu dochodzi w momencie napięć handlowych obu stron z USA. Zarówno UE jak i Indie w ostatnich tygodniach zawierały inne umowy regulujące handel z państwami trzecimi między innymi zabezpieczając się przed amerykańską polityką celną. Wstępne porozumienie otwiera drogę do umowy o wolnym handlu. Ta obejmowałaby aż dwa miliardy konsumentów i obszar generujący jedną czwartą światowego PKB.
"Unia Europejska i Indie zakończyły negocjacje umowy o wolnym handlu"
- UE i Indie zapisują się dziś w historii, pogłębiając partnerstwo między największymi demokracjami świata - powiedziała szefowa KE Ursula von der Leyen. - Stworzyliśmy strefę wolnego handlu dla 2 miliardów ludzi, co przyniesie korzyści gospodarcze obu stronom. Daliśmy światu sygnał, że współpraca oparta na zasadach wciąż przynosi znakomite rezultaty - podkreśliła.
Według KE Indie będą stopniowo obniżać cła na europejskie samochody ze 110 proc. do zaledwie 10 proc., a taryfy na części samochodowe zostaną całkowicie zniesione w okresie od pięciu do dziesięciu lat. Cła sięgające 44 proc. na maszyny, 22 proc. na chemikalia i 11 proc. na produkty farmaceutyczne również zostaną w większości zniesione.
Według Komisji będzie to największa liberalizacja, jaką Indie kiedykolwiek wprowadziły w handlu z innym państwem.
Otwarcie hinduskiego rynku to szansa dla polskich producentów
Według wiceministra spraw zagranicznych Ignacego Niemczyckiego, umowa ta wiąże się z dużymi szansami dla polskiego przemysłu. - Przede wszystkim chcę zwrócić uwagę na to, że mamy praktycznie całkowite wyłączenie kwestii rolnych, więc tutaj nie ma absolutnie powodu do obaw, takich jak były w przypadku Mercosuru - zaznaczył wiceszef polskiego MSZ.
Z wstępnych szacunków ekspertów (m.in. Ministerstwa Rozwoju i Technologii) wynika, że po wejściu w życie porozumienia, na wzrost eksportu może liczyć m.in. polski sektor maszynowy, w tym maszyn górniczych i urządzeń dla przemysłu ciężkiego, na które dziś obowiązują cła od 7,5 do 15 proc. Ponadto może wzrosnąć eksport specjalistycznego sprzętu medycznego, zielonych technologii, produktów spożywczych czy technologii informacyjno-komunikacyjnych (ITC).
Kolejnym beneficjentem może być polski sektor kosmetyczny, dla którego Indie z rosnącą klasą średnią, są rynkiem o dużym potencjale. Jak wynika z raportu Polskiej Agencji Inwestycji Zagranicznych główne produkty sprzedawane na rynku indyjskim to: preparaty kosmetyczne upiększające, kremy do pielęgnacji stóp, preparaty przeciwsłoneczne i do opalania oraz kosmetyki do malowania. W raporcie wskazano, że zniesienie 20-procentowych ceł i wzajemne uznawanie wyników badań bezpieczeństwa mogą umożliwić polskim firmom skuteczną rywalizację z globalnymi koncernami.
Wymiana handlowa między Polską a Indiami dynamicznie rośnie
Z najnowszych danych GUS wynika, że od stycznia do listopada 2025 r Polska eksportowała do Indii towary za 1,37 mld dol. (dla porównania eksport w całym 2024 roku wyniósł 1,44 mld dol.) Największy udział w eksporcie w ubr. miały: maszyny i urządzenia mechaniczne (399,53 tys. dol.), metale nieszlachetne (257,65 tys. dol.), produkty mineralne (163,36 tys. dol.) oraz produkty chemiczne (118,29 tys. dol).
Z kolei z Indii (od stycznia do listopada 2025 r) sprowadziliśmy towary za 4,49 mld dol., podczas gdy w całym 2024 r import wyniósł 4,36 mld dol. Głównie sprowadzaliśmy materiały i produkty włókiennicze (947,79 tys. dol.), obuwie i nakrycia głowy (947,79 tys. dol.), maszyny i urządzenia (838,42 tys. dol.), farmaceutyki (606,37 tys. dol.).
Z danych GUS wynika, że wymiana handlowa między Polską a Indiami dynamicznie rośnie, osiągając w 2024 roku obroty 5,7 mld dol. Deficyt handlowy wyniósł 2,9 mld dol. W 2023 r. było to niewiele ponad 2 mld euro, w 2022 r. 2,5 mld euro, a w 2021 r. 1,7 mld euro.
- KE zatwierdziła miliardy dla Polski. Tusk: tak wyglądają prawdziwe sojusze
- Żurek złamał przepisy? "Nie uchylam się od odpowiedzialności"
Źródła: Polskie Radio/Reuters/mg