Trump chce zmienić mapę USA? "Kanada 51. stanem, Grenlandia 52."
Donald Trump podczas dorocznej kolacji elitarnego Alfalfa Club pozwolił sobie na serię prowokacyjnych żartów o Grenlandii, Kanadzie i Rezerwie Federalnej. Czy mówił poważnie?
2026-02-02, 09:40
Doroczna kolacja Alfalfa Club. Trump żartował o Grenlandii
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wziął udział w dorocznej kolacji Alfalfa Club - elitarnego stowarzyszenia skupiającego prezesów, polityków oraz wpływowe postacie waszyngtońskich elit. Jak relacjonuje The Washington Post, podczas wystąpienia Trump pozwolił sobie na serię ostrych żartów pod adresem politycznych przeciwników.
Kpił m.in. z wizji rychłej inwazji na Grenlandię oraz zasugerował możliwość pozwu wobec nowo mianowanego prezesa Rezerwy Federalnej. Część dowcipów została przyjęta z rozbawieniem, inne wywołały konsternację i ciszę na sali. - Tylu ludzi w tym pokoju nienawidzę. Większość z was lubię, kto do cholery myślał, że to się stanie? - miał powiedzieć Trump, cytowany przez jednego z uczestników kolacji.
W dalszej części przemówienia stwierdził, że być może skróci swoje wystąpienie, bo musi obejrzeć inwazję na Grenlandię, po czym od razu zaznaczył, że to żart. - Nie zamierzamy najechać Grenlandii. Zamierzamy ją kupić - mówił. - Nigdy nie miałem zamiaru uczynić Grenlandii 51. państwem. Chcę, żeby Kanada była 51. państwem. Grenlandia będzie 52. państwem. Wenezuela może być 53 - dodał.
Trump odniósł się także do Kevina Warsha, swojego kandydata na stanowisko szefa Rezerwy Federalnej. - Jeśli nie obniży stóp procentowych, pozwę go do sądu - powiedział Trump. Po chwili dodał: "żartuję". Następnie skwitował krótkim: "eee…". Zapytany później przez dziennikarzy o swoje wypowiedzi, stwierdził, że to była prowokacja podczas wieczoru komediowego. Dodał jednocześnie, że ma nadzieję jednak, że Warsh zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych.
Trump żartował na kolacji elit. "Nie mówił tego serio"
Czy słowa Trumpa należy traktować dosłownie? Niekoniecznie. Jak wyjaśnia nasz korespondent w USA Marek Wałkuski, prezydent nie mówił tego na serio. Przemówienia wygłaszane podczas kolacji Klubu Alfalfa od lat utrzymane są w humorystycznym tonie. Tradycyjnie pojawiają się w nich żarty zarówno z politycznych adwersarzy, jak i z samych siebie.
- Trump chce Nobla. "W obecnej sytuacji nagroda mu się nie należy"
- Promował ją Trump, przegrała. Polityczna sensacja w Teksasie
- Bezpieczeństwo według PiS tylko z USA? "Musimy klękać przed nimi i oddawać im hołd"
Źródło: The Washington Post/Polskie Radio/nł