Europa traci kontrolę nad własną obroną. Polska może okazać się kluczem
Europejskie projekty zbrojeniowe, które miały uniezależnić kontynent od USA, grzęzną w sporach między państwami i przemysłem obronnym. Jak opisuje "Dziennik Gazeta Prawna", konflikty o udziały, pieniądze i dostęp do technologii sprawiły, że trzy kluczowe inicjatywy znalazły się pod znakiem zapytania, a część państw rozważa samodzielne programy zbrojeniowe.
2026-02-04, 08:27
Europa traci kontrolę nad własną obroną. Trzy kluczowe projekty stoją pod znakiem zapytania
"Europejskie państwa nie potrafią się porozumieć w sprawie budowy nowoczesnych broni. Trzy projekty, w tym stworzenie nowego myśliwca, stanęły pod znakiem zapytania, a państwa wzajemnie oskarżają się o ukrywanie technologii" - napisał w środę "Dziennik Gazeta Prawna".
Sposobem na osiągnięcie mocarstwowości i niezależności od USA, miało być kilka wspólnych europejskich projektów obronnych. Jednym z nich była koncepcja stworzenia myśliwca szóstej generacji, współpracującego z rojem dronów. Prace nad wartym 100 mld euro projektem utknęły w miejscu, bo firmy z Niemiec i Francji nie są w stanie się dogadać, kto przejmie większość udziałów w przedsięwzięciu.
Francuzi chcą 80 proc. udziałów, a Niemcy równego podziału. Skłócone strony nie wykluczają, że samodzielnie zabiorą się do opracowania własnych myśliwców. Jak przyznał kilka dni temu kanclerz Niemiec Friedrich Merz, decyzje powinny zapaść "w ciągu najbliższych kilku tygodni" - czytamy w "DGP".
Wojna interesów zamiast wojskowej innowacji
Jak podaje "DGP" - iskrzy także między Rzymem a Londynem. W 2021 r. stolice nawiązały współpracę z Japonią, by opracować własny myśliwiec stealth szóstej generacji. Na początku roku włoski minister obrony Guido Crosetto, oskarżył jednak partnerów z Londynu, że ci niezbyt chętnie dzielą się swoimi technologiami.
Narasta też finansowe niezadowolenie. Szacowany wkład własny Włochów wzrósł z planowanych w 2021 r. 6 mld euro do 18,6 mld euro.
Europa ma również problemy na lądzie. Już w 2014 r. Niemcy i Francja rozpoczęły prace nad czołgiem przyszłości, który miał zastąpić Leopardy 2 i Leclerc, ale projekt utknął w miejscu. Berlin zapowiedział więc opracowanie własnej maszyny, mającej pełnić rolę rozwiązania przejściowego - od Leoparda 2 do nowego czołgu.
"Polska może odegrać ważną rolę"
W ocenie Jerzego Marka Nowakowskiego, szefa Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego, dla naszego kontynentu jest jeszcze szansa. - W tej skomplikowanej sytuacji Polska może odegrać ważną rolę. Amerykanie są trudnym sojusznikiem, ale nie są wrogiem, więc Europie potrzebne są takie kraje jak Polska czy Włochy, które mają dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, a jednocześnie, co ładnie pokazuje premier Giorgia Meloni, potrafią w odpowiednim momencie być asertywne wobec sojusznika - mówi "DGP" dyplomata.
- Łukaszenka zarządził tajny raport. "A gdyby wybuchła wojna?"
- 20 kg żwiru w silniku. Sabotaż w niemieckim porcie
- Rosja wzmacnia flotę mimo wojny. Zachód widzi poważne zagrożenie
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna/PAP/nł