"Flamingi" uderzyły 800 km od frontu. Głęboki cios w Rosję
Rosyjski poligon Kapustin Jar otrzymał w styczniu serię uderzeń pociskami dalekiego zasięgu ukraińskiej produkcji. W szczególności do ataków użyto rakiet manewrujących FP-5 Flamingo - wskazał Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.
2026-02-05, 18:35
Atak na Kapustin Jar. Ewakuowano personel
Poligon Kapustin Jar leży w obwodzie astrachańskim, ponad 800 kilometrów od Charkowa. Ukraiński sztab podał, że w tym miejscu odbywają się przygotowania przedstartowe międzykontynentalnych i balistycznych rakiet średniego zasięgu.
Dwukrotnie stamtąd wystrzeliwano rakiety Oresznik w kierunku Ukrainy: 21 listopada 2024 - w Dniepr, 8 stycznia 2026 roku - w Lwów. Oba ataki nie spowodowały poważniejszych uszkodzeń.
"Według dostępnych informacji, na terenie poligonu część budynków doznała zniszczeń różnego stopnia, jeden z hangarów został istotnie uszkodzony, a część personelu została ewakuowana z terenu obiektu" - podały siły zbrojne Ukrainy na Telegramie.
"Flamingi" służą ukraińskiej armii
Jak ustalili analitycy grupy Exilenova+, jedna z rakiet FP-5 Flamingo trafiła w infrastrukturę obiektu Kapustin Jar w nocy z 27 na 29 stycznia.
Kapustin Jar (Źródło: Exilenova+/Telegram) Przygotowywany przez firmę Fire Point pocisk waży 1150 kilogramów. Jego deklarowany zasięg to 3000 kilometrów.
Skąd pochodzi jego "ptasi" przydomek? Jedna z relacji, przedstawiona przez Associated Press, sugeruje, że rakiety zostały pomalowane na różowo wskutek błędu produkcyjnego. Z kolei m.in. "The Economist" informuje, że różowy kolor, przypominający barwę flaminga, był zamierzonym zabiegiem, a nazwa ma na celu uhonorowanie kobiet zajmujących wysokie stanowiska w firmie.
- Kreml podał cenę za pokój. Dotyczy całego świata
- Rosyjski pociąg wyleciał w powietrze. Potężna eksplozja
- Rosjanie mają problemy ze Starlinkami. "Sieć przestała działać"
Źródła: Militarnyi/Polskie Radio/ms