25 minut do zagłady. Chińskie rakiety mogą uderzyć w Nowy Jork
Chiny dysponują różnymi typami pocisków hipersonicznych, które mogą razić różne cele na świecie, docierając tam z prędkością ponaddźwiękową. "To jeden z najbardziej przerażających rodzajów pocisków" - zauważył serwis BGR, który korzystając z podstawowych wzorów fizyki, na prędkość, drogę i czas, obliczył hipotetycznie (bez ustalenia szczegółów, takich jak pogoda czy kąt wystrzału), ile zająłby lot takich pocisków z Chin do USA.
2026-02-16, 18:20
- Brzydkie zachowanie Niemców. Polacy świętowali, a oni?
- Trzy medale igrzysk. Kacper Tomasiak dołączył do elity
- Przełom po 60 latach? Nowe tropy w sprawie Łuny-9
- NATO rozważa atak w głąb Rosji. "Przyniesiemy im tę wojnę"
Zaawansowana broń Pekinu
Pociski hipersoniczne przekraczają prędkość 6 Machów (6100 km/h). To oznacza, że poruszają się znacznie szybciej niż np. samoloty pasażerskie, które nie osiągają prędkości 1 Macha - podał amerykański serwis BGR, który postanowił sprawdzić, ile czasu zająłby pociskowi hipersonicznemu, wystrzelonemu z Państwa Środka, lot do USA.
Eksperci wzięli pod lupę m.in. DF-27A - zaawansowany chiński pocisk hipersoniczny dalekiego zasięgu - ze względu na jego "wysoką manewrowość i dużą prędkość". Zaznaczono przy tym, że Chińczycy dysponują jednak szybszymi pociskami.
Założono, że w przypadku potencjalnego konfliktu USA z Chinami, pociski te zostałyby wystrzelone z Centrum Startu Satelitów Taiyuan w Shanxi, które jest oddalone o 8200 km od Hawajów, 9100 km od Seattle i 11300 km od Nowego Jorku. Według niepotwierdzonych doniesień, DF-27A może rozwijać prędkość nawet ok. 8,6 Macha, czyli ponad 10500 km/h. Oznaczałoby to, że droga z Chin na Hawaje zajęłaby 47 minut, do Seattle - 81 minut, a do Nowego Jorku - 104 minuty. Na położoną na Pacyfiku wyspę Guam (oddaloną o 4300 km od Shanxi), która jest terytorium zależnym od USA, pocisk doleciałby w 24 minuty. Z kolei z terenów nadmorskich, np. z okolic miasta Fuzou - tylko w 17 minut.
Z Chin do Nowego Jorku w 25 minut
BGR zwrócił uwagę, że Państwo Środka ma zdolność do atakowania amerykańskich miast. Wymienił też naddźwiękowe pociski międzykontynentalne, takie jak DF-31 i DF-41. A także DF-5C, który "ma zasięg globalny". Ponadto wskazał, że pocisk DF-27, choć ma nieco mniejszy zasięg od przed chwilą wymienionych, stanowi duży problem dla Amerykanów, jako że trudno jest przewidzieć jego trajektorię. Sytuacja może jeszcze bardziej się skomplikować, gdy Pekin "uzyska dostęp do lepszych układów sztucznej inteligencji firmy NVIDIA" - czytamy.
"Jeśli zamówisz pizzę w tym samym czasie, gdy władze w Chinach nacisną »start«, pocisk prawdopodobnie dotrze pierwszy"
Amerykański portal nadmienił, że pocisk DF-5C - zdolny do przenoszenia głowic nuklearnych - "potrzebowałaby mniej niż połowę czasu (w porównaniu z DF-27) na dotarcie do kontynentalnej części Ameryki".
Według doniesień, może on rozwijać prędkość "dziesiątek Machów". Niektórzy komentatorzy wskazywali na 22 Machy. Jeśli okazałoby się to prawdą, pocisk doleciałby na Guam w 6 minut, na Hawaje w 19 minut, do Seattle w 20 minut, a do Nowego Jorku - w 25 minut. "Jeśli zamówisz pizzę w tym samym czasie, gdy władze w Chinach nacisną »start«, pocisk prawdopodobnie dotrze pierwszy" - podał BGR.
- Chiny z apelem do Unii Europejskiej. "Nie jesteśmy rywalami"
- Rosja buduje "podniebną tarczę". NATO może nie przebić tej ściany
- Chiński smok pokazał pazury. Niesamowity wzrost potęgi sił powietrznych
Źródło: BGR/łl