Dziś trzecia tura rozmów USA-Iran. Trump stawia sprawę jasno

Stany Zjednoczone nałożyły w środę kolejne sankcje na Iran, a w czwartek delegacje obu krajów spotkają się w Genewie na trzeciej rundzie negocjacji. Waszyngton domaga się od Teheranu całkowitej rezygnacji z broni jądrowej.

Adam  Górczewski

Adam Górczewski

2026-02-26, 06:30

Dziś trzecia tura rozmów USA-Iran. Trump stawia sprawę jasno
Prezydent USA Donald Trump. Foto: Reuters

Sankcje USA na podmioty wspierające Iran

30 osób, firm i statków zostało objętych sankcjami ze strony USA. Stany Zjednoczone poinformowały, że chodzi o ludzi i podmioty, które umożliwiały Iranowi rozwój programu rakiet balistycznych, produkcję dronów i nielegalną sprzedaż ropy naftowej. Kilkanaście godzin po tej decyzji w Genewie przedstawiciele obu krajów trzeci raz w ciągu miesiąca usiądą do stołu negocjacyjnego.

Iran musi zrezygnować z produkcji broni jądrowej?

Prezydent i wiceprezydent USA powtórzyli w tym tygodniu, że zdaniem ich administracji Iran musi zrezygnować z produkcji broni atomowej i rozwoju programu rakietowego. Teheran jest gotowy do zobowiązań w obszarze atomowym, ale z programu rakietowego wycofać się nie chce

W osiągnięciu porozumienia pomagać będą ponownie dyplomaci z Omanu, gdzie na początku lutego rozmowy się zaczęły, i Szwajcarii, gdzie Amerykanie i Irańczycy spotkają się drugi raz na przestrzeni tygodnia.

Teheran stawia swoje warunki

Irańczycy zaznaczają, że porozumienie jest możliwe, jeśli "priorytetem będzie dyplomacja" i będą mogli choć symbolicznie wzbogacać uran. Przed dzisiejszymi rozmowami minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi jeszcze raz zapewnił, że jego kraj chce wykorzystywać energię jądrową jedynie w celach pokojowych, na przykład medycznych lub do produkcji energii

- Wzbogacanie uranu to nasze prawo, a rozwijana przez nas technologia jest dla nas bardzo ważna - tłumaczył Aragczi w telewizji CBS.

Trump grozi Iranowi

Podczas wtorkowego orędzia o stanie państwa Donald Trump zagroził, że jeśli Teheran nie spełni żądań amerykańskiej administracji, "to będzie bardzo zły dzień dla Iranu".

Jednocześnie w rejon Zatoki Perskiej zmierzają cały czas amerykańskie wojska - jest ich tam najwięcej od 2003 roku, kiedy Stany Zjednoczone przeprowadziły inwazję na Irak.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Adam Górczewski/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej