W Rosji zgasło światło. Atak trwał godzinami, Biełgorod sparaliżowany
Po nocnym ataku ukraińskich dronów i artylerii ponad 60 tysięcy mieszkańców Biełgorodu nie ma prądu. Obwód biełgorodzki to najczęściej atakowany przez Ukrainę rosyjski region. Na początku 2026 roku miejscowy gubernator Wiaczesław Gładkow rekomendował ewakuację mieszkańcom wsi leżących w pobliżu rosyjsko-ukraińskiej granicy.
2026-02-27, 09:51
60 tys. ludzi bez prądu. Biełgorod w ciemnościach
Atak artyleryjski i dronowy na Biełgorod trwał kilka godzin. Pierwsze eksplozje było słychać już w czwartek wieczorem. Według lokalnych serwisów internetowych uszkodzona została biełgorodzka elektrociepłownia. Odłamki pocisków i dronów uszkodziły także sieć energetyczną. Z danych przekazanych przez obwodową administrację, w Biełgorodzie ponad 60 tysięcy osób nie ma prądu i ogrzewania.
Ministerstwo obrony Rosji podało, że w ciągu doby zestrzelono 95 ukraińskich dronów. Bezzałogowce pojawiły się w 10 regionach, w tym w okolicach Moskwy.
Czytaj także:
- Rosja i Ukraina wstrzymują ogień. Chodzi o elektrownię jądrową
- Wybuchowa pułapka na tyłach wroga. Tajna operacja ukraińskich "specjalsów"
- Kilkanaście aut i cysterna w ogniu. Ukraińcy zadali cios w obwodzie charkowskim
Źródło: Maciej Jastrzębski/Polskie Radio