Rosyjscy hakerzy zaatakowali. Przejęli konta na Signal i WhatsApp

Rosyjscy hakerzy przeprowadzili zakrojoną na szeroką skalę akcję przejmowania kont w komunikatorach Signal i WhatsApp - alarmują holenderskie służby. Ofiarami ataku padli tamtejsi wojskowi, przedstawiciele władz, urzędnicy i dziennikarze. 

2026-03-10, 10:20

Rosyjscy hakerzy zaatakowali. Przejęli konta na Signal i WhatsApp
Rosyjscy hakerzy zaatakowali w Holandii. Foto: Blondet Eliot/ABACA/Abaca/East News

Oszustwo doprowadziło do utraty kont

Holenderskie służby wywiadowcze AIVD i MIVD poinformowały o dokonanym w poniedziałek ataku rosyjskich hakerów. W jego wyniku część kont należących do osób, w które był on wymierzony, utraciła dostęp do swoich kont. 

Operacja polegała na podstępie. Hakerzy nie wykorzystali luk w zabezpieczeniach obu aplikacji. Zamiast tego zmanipulowali użytkowników, podszywając się pod wsparcie techniczne (support). Ofiary ataku podawały kod PIN, lub skanowały kod QR.

W ten sposób hakerzy zyskiwali możliwość przejęcia konta, lub dodania do niego swojego urządzenia. To z kolei dawało im dostęp do korespondencji - m.in. do czatów grupowych. Co więcej, nie była to pierwsza tego typu operacja przeprowadzona przez rosyjskich hakerów. 

Kolejny taki przypadek

Już w latach 2023-2024 odnotowano podobne akcje phishingowe, w ramach których wykorzystano zaproszenia do grupowych czatów. W ubiegłym roku ponownie próbowali przejmować konta użytkowników Signala, nakłaniając ich do "weryfikacji konta"

Takie przypadki zdarzały się także w innych krajach. Jeszcze w lutym przed tym zagrożeniem ostrzegały niemieckie służby, które wykryły próby przejmowania kont polityków, wojskowych, dyplomatów i dziennikarzy śledczych w Niemczech i nie tylko. 

AIVD i MIVD wydały zalecenia, aby nie przekazywać poufnych informacji za pomocą komunikatorów. Zgodnie z nimi, należy również regularnie kontrolować listę podłączonych urządzeń, ignorować niezamówione zaproszenia do grup oraz rozważyć korzystanie z funkcji znikających wiadomości.

Czytaj także:

Źródło: PAP/egz

Polecane

Wróć do strony głównej