UE pod presją czasu ws. sankcji na Rosję. Węgry i Słowacja stawiają warunki

Dziś (13 marca) kolejne spotkanie ambasadorów unijnych krajów i próba przedłużenia sankcji na Rosję o pół roku, czyli do połowy września. Chodzi o tak zwaną czarną listę z zakazem wjazdu do Unii Europejskiej i zablokowanymi aktywami w Europie. Jest na niej ponad 2700 osób, firm, organizacji oraz instytucji.

Beata Płomecka

Beata Płomecka

2026-03-13, 06:38

UE pod presją czasu ws. sankcji na Rosję. Węgry i Słowacja stawiają warunki
Premier Węgier Viktor Orban. Foto: DREW ANGERER/AFP/East News

Kolejne spotkanie ambasadorów UE na temat przedłużenia sankcji na Rosję

Przedłużenie blokują Węgry, które domagają się usunięcia z listy siedmiu rosyjskich oligarchów, a także Słowacja, która chce usunięcia dwóch oligarchów. Dodatkowo problemem jest wstrzymany przez Ukrainę tranzyt rosyjskiej ropy. A czasu na decyzję w sprawie sankcji coraz mniej. Ani spotkanie ambasadorów w ubiegłym tygodniu, ani to środowe nie przyniosło rezultatów, bo pozostałe kraje nie chciały zgodzić się na żądania Węgier i Słowacji. Ale teraz odkładać decyzji w nieskończoność już nie można. Musi ona zapaść przed niedzielą.

Przedstawiciele cypryjskiej prezydencji powiedzieli brukselskiej korespondentce Polskiego Radia Beacie Płomeckiej, że jeśli trzeba będzie, zorganizują spotkanie jeszcze w sobotę. Ale nieoficjalnie też przyznają, że zastanawiają się nad ceną, którą warto zapłacić, czyli usunięciem z listy jednego bądź kilku oligarchów, by sankcje zostały przedłużone. W przeciwnym razie ponad 2700 osób, firm oraz instytucji i organizacji z Rosji otrzyma ponowny dostęp do swoich aktywów i majątków w Europie.

Listę otwiera prezydent Rosji Władimir Putin. Ponadto znaleźli się na niej między innymi: szef MSZ Siergiej Ławrow i kilku innych ministrów, oligarchowie, wojskowi, propagandyści, oraz ci, którzy są odpowiedzialni za porwania ukraińskich dzieci i przymusowe rusyfikacje. Dostęp do aktywów i kont w europejskich bankach odzyskają też kluczowe rosyjskie firmy, na przykład te z kompleksu militarno-przemysłowego.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/asz

Polecane

Wróć do strony głównej