Rosja szykuje prawo do "porwań" obywateli. Manewry wojskowe przy granicy
Elitarne jednostki norweskiej policji zostały wysłane na manewry tuż przy granicy z Rosją. Trening w zakresie specjalnych operacji odbył się w momencie, gdy rosyjska Duma szykuje kontrowersyjne prawo. Zakłada ono zezwolenie siłom zbrojnym na zagraniczne misje w celu "ochrony obywateli" mających problemy z prawem w innym państwie. Dawałoby to zielone światło na misje przewidujące np. ich odbicie i uprowadzenie.
2026-03-14, 16:56
Policjanci na Dalekiej Północy. Pierwsze takie ćwiczenia
Szkolenie przeszli funkcjonariusze policji ze specjalnej jednostki szybkiego reagowania zbrojnego. Zgromadzono ich na "mroźnym pustkowiu" tuż przy granicy z Federacją Rosyjską, aby trenowali "operacje wysokiego ryzyka, manewry taktyczne i zaawansowane umiejętności strzeleckie" - podaje portal "The Barents Observer". Działania te odbyły się w mieście Kirkenes w regionie Finnmark na Dalekiej Północy nordyckiego kraju.
Wybór tego miejsca był nieprzypadkowy. Trond Kristiansen z Krajowej Dyrekcji Policji tłumaczył, że chodziło o zapewnienie mundurowym "realistycznych doświadczeń" związanych z ćwiczeniami "w jednym z najbardziej wymagających i strategicznie ważnych środowisk operacyjnych w kraju". Po raz pierwszy siły policyjne odbyły zimowe szkolenia tak daleko na północy. Zdobyte umiejętności pozwolą wysłać tam te siły jako wsparcie, gdyby doszło do zaostrzenia sytuacji międzynarodowej.
Trenowali odpowiedź na wtargnięcie do kraju
Norweskie służby w raporcie dotyczącym zagrożeń w 2026 r. wskazały na Rosję jako kraj "mapujący infrastrukturą krytyczną" Norwegii w poszukiwaniu słabych punktów. Rezultaty tych działań mogą przyczynić się do przeprowadzania misji wywiadowczych oraz aktów sabotażu. Jak dodano, scenariusz ćwiczeń przewidywał wtargnięcie na terytorium państwa uzbrojonych osób, mających przeprowadzać wrogie czynności. - To wyraźny sygnał dla naszego sąsiada, że w tym miejscu zaczyna się Norwegia - powiedział Tarjei Sirma-Tellefsen, szef sztabu policji w okręgu Finnmark.
Pojawiały się już incydenty na granicy norwesko-rosyjskiej. W 2022 r. do skandynawskiego kraju przedarła się niewielka liczba dezerterów z Rosji. W 2015 r. FSB ułatwiła wkroczenie do Norwegii 5,5 tys. migrantów. Wyzwaniem są ponadto m.in. przypadki zagłuszania nawigacji satelitarnej, co uderza w bezpieczeństwo cywilne po stronie norweskiej i utrudnia np. ruch lotniczy - zauważa "Barents Observer".
Nowe prawo dla Putina?
Wkrótce zakres możliwości prowadzenia wojny hybrydowej przez Rosję może się jeszcze powiększyć. Zatwierdzono projekt ustawy, który ma dać zielone światło na wykorzystanie sił zbrojnych "w celu ochrony rosyjskich obywateli w przypadku ich aresztowania, ścigania karnego lub innych postępowań prawnych prowadzonych przez zagraniczne sądy".
Cytowani przez portal eksperci twierdzą, że takie prawo w praktyce legitymizowałoby ataki na zachodnie sądy czy areszty śledcze. Ustawa dałaby bowiem zielone światło na akcje, których celem byłoby uwalnianie aresztowanych Rosjan. Niewykluczone, że przepisy te mają być wprowadzone, by chronić kluczowych polityków, w tym samego Władimira Putina, który jest poszukiwany przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze.
- Broń pod ziemią w Iranie. Putin złożył Trumpowi zaskakującą propozycję
- Rosja wystrzeli rakiety w obszarze Morza Barentsa. Wydano ostrzeżenie
- Przerzuty, symulacje i walka w mrozie. Ruszyły manewry NATO w Norwegii
Źródło: "The Barents Observer"/ms