"Najgorszym scenariuszem jest katastrofa nuklearna". WHO w gotowości
Światowa Organizacja Zdrowia śledzi rozwój sytuacji w Iranie, także pod kątem ewentualnych incydentów nuklearnych. Urzędnicy WHO szczególnie zwracają uwagę na izraelsko-amerykańskie ataki na ośrodki przemysłu jądrowego Teheranu.
2026-03-18, 10:03
WHO zaniepokojone sytuacją na Bliskim Wschodzie. Szykuje się na "najgorszy scenariusz"
Eksperci WHO nie wykluczają incydentu jądrowego jako "najgorszego scenariusza" w razie dalszej eskalacji sytuacji w Iranie. - Nieważne, jak bardzo bylibyśmy przygotowani, nie ma nic, co mogłoby powstrzymać szkody dla regionu i całego świata, jeśli to się wydarzy - mówi Politico dyrektor regionalny ds. Bliskiego Wschodu w WHO Hanan Balkhy. - Konsekwencje będą odczuwalne przez dekady - dodaje.
Personel WHO przygotowany jest na takie incydenty w szerokim znaczeniu, włączając w to ataki na instalacje jądrowe albo użycie broni. - Myślimy o tym i naprawdę mamy nadzieję, że to się nie wydarzy - przyznaje. Organizacja szkoli też swoich ludzi w sposobach właściwego reagowania na wypadek incydentu nuklearnego.
Iran. Atak na elektrownię atomową. Brak doniesień o zniszczeniach
We wtorek doszło do ataku bombowego w rejonie elektrowni atomowej w Bushehr w zachodnim Iranie. Nie odnotowano zniszczeń infrastruktury elektrowni ani ofiar wśród personelu - przekazała potem Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej. Szef Agencji Rafael Grossi ponowił wezwania to maksymalnego ograniczenia konfliktu w celu uniknięcia incydentu nuklearnego.
Unieszkodliwienie irańskiego programu nuklearnego jest wskazywane przez USA i Izrael jako jeden z celów ataków na Iran prowadzonych od końca lutego bieżącego roku. Do "wyeliminowania nieuchronnego zagrożenia nuklearnego, jakie stanowi reżim w Iranie" wzywał potem wielokrotnie prezydent USA Donald Trump.
Ataki na instalacje jądrowe. Trump wzywa do "eliminacji zagrożenia"
Pierwsze uderzenia w atomową infrastrukturę Iranu USA i Izrael wspólnie przeprowadziły w czerwcu ubiegłego roku. Ich celem padły instalacje w Fordow, Isfahanie i Natanz, co potwierdziła irańska agencja ds. energii atomowej. Dalsze ataki nastąpiły po uderzeniu na Iran w lutym bieżącego roku.
Zagrożenie jest tym większe, że swoje instalacje związane z energetyką jądrową mają w zasięgu irańskich Izrael i Zjednoczonego Emiraty Arabskie, jednak na razie brak informacji, by były one celem ataku. Do dziś nie ma także oznak zwiększonego zanieczyszczenia radioaktywnego w regionie.
(PAP) Tymczasem w miarę postępującej eskalacji wojny, kolejni wysocy rangą urzędnicy spekulują na temat użycia głowic bojowych. Możliwości użycia takiej broni przez Izrael nie wykluczył m.in. doradca Trumpa ds. AI David Sacks. Prezydent USA natychmiast zbył jego uwagi mówiąc: nie, Izrael by tego nie zrobił.
Czytaj także:
- Iran w natarciu. Zmasowany ostrzał Bagdadu, alarm w Katarze
- USA uderzyły z niespotykaną siłą. "Od 16 dni zadajemy Iranowi potężne ciosy"
- Zdjęcia satelitarne i dane wywiadowcze. Tak Putin wspiera Iran w wojnie z USA
Źródła: Politco/Polskie Radio/mbl