Biorą to miliony Polaków. Blokada cieśniny Ormuz może uderzyć w rynek leków
Wojna w Iranie może wpłynąć na bezpieczeństwo farmaceutyczne i dostępność podstawowych leków w aptekach. Utrudnienia w transporcie ropy naftowej i gotowych produktów przez kraje Bliskiego Wschodu mogą doprowadzić do wzrostu cen i problemów z zaopatrzeniem - alarmują eksperci. Sytuacji na bieżąco przygląda się Główny Inspektorat Farmaceutyczny.
2026-03-17, 17:51
Wojna w Iranie uderzy w apteki? Chodzi o leki, które bierze miliony Polaków
Po atakach USA i Izrael, Iran odpowiedział zablokowaniem cieśniny Ormuz. Teheran ogłosił, że każdy statek przepływający przez ten rejon będzie uznany za cel ataku. Cieśnina Ormuz jest kluczowa dla światowych dostaw ropy. Przed wybuchem konfliktu przechodziło tamtędy około 20 proc. transportów tego surowca.
Pochodne ropy naftowej stanowią bazę do produkcji wielu lekarstw, m.in. paracetamolu, ibuprofenu, metforminy (powszechnie stosowanej w leczeniu cukrzycy) czy amoksycyliny, podawanej dzieciom z zapaleniem płuc. Leki te powstają w dużej mierze w Azji - Indiach i Chinach.
Sprawa dotyczy także podstawowych szczepionek podawanych milionom dzieci zaraz po urodzeniu. Wiele krajów ma dostęp do przystępnych cenowo antybiotyków, leków na cukrzycę, leków sercowo-naczyniowych i szczepionek dla dzieci za sprawą indyjskich zakładów produkcyjnych, które korzystają z surowców petrochemicznych przepływających przez cieśninę Ormuz.
Producenci mają oczywiście zapasy materiałów - wedle różnych szacunków, od trzech do sześciu miesięcy. Bufor na razie więc jest, nie wiadomo jednak, jak rozwinie się sytuacja na Bliskim Wschodzie i kiedy wznowione zostaną normalne transporty ropy naftowej. Dalsze zakłócenia łańcuchów dostaw surowców z Bliskiego Wschodu spowodują wzrost cen i zmniejszenie produkcji, a w konsekwencji wywołają mniejszą dostępność lekarstw na półkach - pisze "The Telegraph" powołując się na szefową stowarzyszenia brytyjskich farmaceutów.
Główny Inspektor Farmaceutyczny uspokaja
W Polsce sytuacja jest stabilna - uspokaja Główny Inspektor Farmaceutyczny. - Nie ma zagrożenia, by w sposób istotny konflikt na Bliskim Wschodzi wpłynął na łańcuchy dostaw do Polski - zapewnił Łukasz Pietrzak cytowany przez portal "Menedżer zdrowia". Powołał się przy tym na analizy Europejskiej Agencji Leków.
Ostatni audyt sytuacji EMA wykonała w październiku 2023 roku, czyli po rozpoczęciu konfliktu palestyńsko-izraelskiego i wojny w Strefie Gazy. - Konflikty w regionie Bliskiego Wschodu nie miały do tej pory istotnego negatywnego wpływu na dostępność leków - dodał Łukasz Pietrzak.
Długotrwała wojna w Zatoce Perskiej. Jak wpłynie na rynki?
Główny Inspektor Farmaceutyczny na bieżąco monitoruje sytuację, bo, jak mówi, "sytuacja jest dynamiczna". - Długotrwała wojna w Zatoce Perskiej może destabilizować bezpieczeństwo na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej. Konieczność omijania Kanału Sueskiego i opływania Afryki wydłuża czas transportu morskiego o kilkanaście dni, co w przypadku zapasów rotujących mogłoby powodować luki w zaopatrzeniu - zaznaczył.
O sytuacji na krajowym rynku leków Łukasz Pietrzak mówił też w minionym tygodniu na wspólnym posiedzeniu Komisji Zdrowia i Komisji Obrony Narodowej. Wskazywał, że krajowe zapotrzebowanie na leki wynosi 1,4 mld opakowań rocznie. - Nie ma w naszym kraju takich magazynów, które dałyby radę pomieścić wielomiesięczne populacyjne zapasy - oceniał. Podkreślał, że dostępność poszczególnych leków jest na bieżąco analizowana.
O zwiększeniu produkcji leków w kraju resort zdrowia chce rozmawiać z krajowymi firmami farmaceutycznymi. Choć wtedy trzeba liczyć się ze wzrostami cen w aptekach. - Wytwarzanie aktywnych składników leków w Chinach czy Indiach jest dwukrotnie tańsze niż w Polsce, więc ceny azjatyckich leków też są znacznie niższe - wskazywał prezes stowarzyszenia Krajowych Producentów Leków Krzysztof Kopeć. Krajowi producenci wraz z lekiem sprzedają jednak gwarancję jego dostaw w sytuacjach kryzysowych, czego nie może zaoferować azjatycki dostawca.
- Nie zniszczyli, teraz chcą go przejąć. USA i Izrael szykują tajną operację w Iranie
- Biorą go miliony pacjentów. Popularny lek może zmniejszać ryzyko nowotworu
Źródła: PolskieRadio24.pl/"The Telegraph"/mbl