Łukaszenka ogłasza "wielki deal" z USA. "Szkoda Polaków i Litwinów"

Aleksander Łukaszenka oświadczył, że podczas rozmów Amerykanie złożyli mu propozycję wielkiej umowy ze Stanami Zjednoczonymi. Zgodził się na jej wypracowanie. A oprócz tego zapowiada, że od początku tygodnia podejmie decyzję ws. uwalniania zatrzymanych na Białorusi ciężarówek polskich i litewskich przewoźników.

2026-03-20, 16:28

Łukaszenka ogłasza "wielki deal" z USA. "Szkoda Polaków i Litwinów"
Alaksandr Łukaszenka . Foto: Reuters
  • Łukaszenka twierdzi, że zgodził się na "wielki deal", który zaproponowali Amerykanie i trwa praca nad tą umową, a dotyczyć ona ma np. materiałów jądrowych
  • Łukaszenka zapowiedział, że w poniedziałek zapewne podejmie decyzję w sprawie uwolnienia ciężarówek Polski i Litwy, zatrzymanych w zeszłym roku na Białorusi
  • Opozycja białoruska apeluje o ostrożność, wzyzwa do uwolnienia pozostałych więźniów politycznych i wskazuje, że represje na Białorusi nadal się utrzymują

Łukaszenka zgodził się na wielki deal

Dzień po rozmowach z delegacją USA w Mińsku Aleksander Łukaszenka oznajmił, że dostał propozycję wielkiej umowy (wielkiego dealu) z USA i ją przyjął. Jego wypowiedzi cytuje Biełta.

- Podczas negocjacji - trzeciej lub czwartej rundy - Amerykanie, w imieniu Trumpa, zaproponowali zawarcie ważnej umowy, która poruszyłaby szereg kwestii z agendy naszych negocjacji (…) Czy mam temu zaprzeczyć? To ważne dla Białorusi, i dla mnie również. Powiedziałem więc: "Zgadzam się. Powiedzcie Donaldowi, że zgadzam się wypracować i przygotować tę ważną umowę" - opowiadał Łukaszenka.

Dodał, że Stany Zjednoczone mogą nie być w tej chwili w pełni gotowe na podjęcie takich działań, ale proces ten jest w toku. - Nakreśliliśmy nasze interesy i wysłaliśmy Amerykanom odpowiednie propozycje. Jak mnie poinformowali, są one opracowywane - powiedział - Wielka umowa nie dotyczy tylko "więźniów politycznych", jak to się mówi. Chociaż ciągle ich poprawiam, mówiąc, że nie mamy więźniów politycznych, bo nie mamy artykułów politycznych - tak stwierdził. Mija się jednak z prawdą, ponieważ tysiące osób są zatrzymywane z powodów politycznych i spełniają międzynarodowe kryteria statusu więźnia politycznego.

Łukaszenka stwierdził ponadto, że "nigdy" nie prosił o zdjęcie sankcji. A agenda rozmów z USA dotyczy nie tylko np. kwestii placówek, ale też materiałów jądrowych. Tu także trzeba wskazać, że z pewnością sprawa zdjęcia sankcji jest najważniejsza dla reżimu i administracja Łukaszenki wysuwa wiele próśb w tej sprawie.

Sprawa ciężarówek. "Szkoda Polaków i Litwinów"

Łukaszenka zapowiedział także, że od poniedziałku podejmie decyzję w sprawie uwolnienia zatrzymanych na Białorusi ciężarówek. - Szkoda Polaków, Litwinów - stwierdził. Ciężarówki są przetrzymywane od zeszłego roku. Nie dość, że reżim nie pozwolił wyjechać, to jeszcze pobierał ogromne opłaty za przymusowy parking.

- Muszę podjąć tę decyzję do poniedziałku. Nie ma potrzeby jej przeciągać; nie chcę żadnej biurokracji ani formalności. To moja zasada: jestem człowiekiem systemowym i chcę to rozwiązać w weekend  - powiedział Łukaszenka. 

Stwierdził też, że przedstawiciele litewskich i polskich firm transportowych pisali do niego wcześniej. Dyktator chciałby się z nimi spotkać - tak oznajmił. - Podejmę decyzję i myślę, że w poniedziałek rozpoczniemy proces zwrotu tych ciężarówek. Zwrócimy te ciężarówki. Współczuję Polakom i Litwinom - powiedział.

Rozmowy delegacji USA w Mińsku

W Mińsku doszło do spotkania z amerykańskim wysłannikiem Johnem Coale'em i Christopherem Smithem. Coale po spotkaniu poinformował o wyzwoleniu 250 więźniów. 15 z nich dotarło na Litwę. 235 miało otrzymać pozwolenie, by pozostać na Białorusi. Wcześniej wszystkich uwolnionych więźniów przymusowo deportowano z Białorusi.

Stany Zjednoczone zapowiedziały zaś zdjęcie sankcji m.in. z Biełinwestbanku, Białoruskiego Banku Rozwoju, białoruskiego ministerstwa finansów, z firmy Biełaruskali i Białoruskiej Kompanii Potasowej. Firmy te wymienił John Coale podczas briefiengu po spotkaniu w Mińsku.

Opozycja białoruska podkreśla, że represje utrzymują się. W celach nadal są setki więźniów politycznych, a reżim nadal zatrzymuje nowe osoby. Do tego jest pod ścisłą kontrolą Władimira Putina - polityczną, gospodarczą, a także w dużym zakresie militarną.

Czytaj także:

Źródła: Polskie Radio/Radio Swoboda/

Polecane

Wróć do strony głównej