Trump odwołuje uderzenie na Iran. Kontrowersje wokół rzekomych negocjacji

Prezydent USA Donald Trump odwołał groźbę ataku na irańskie elektrownie, twierdząc, że obie strony prowadzą produktywne rozmowy. Zarówno Iran, jak i amerykańscy urzędnicy zaprzeczają, by doszło do jakichkolwiek poważnych negocjacji. Amerykańsko-izraelska operacja militarna w Iranie trwa.

Marek Wałkuski

Marek Wałkuski

2026-03-24, 07:21

Trump odwołuje uderzenie na Iran. Kontrowersje wokół rzekomych negocjacji
Donald Trump odwołał ultimatum, mimo braku porozumienia z Iranem. Foto: Reuters

Rozbieżne wersje Waszyngtonu i Teheranu

Trump oświadczył, że przedłuża ultimatum do piątku, powołując się na rzekome duże postępy w negocjacjach z Iranem. Jednak przedstawiciele Teheranu publicznie zaprzeczyli, by jakiekolwiek negocjacje dotyczące zakończenia wojny były prowadzone. Również amerykańscy urzędnicy przyznali, że kontakty między stronami są na bardzo wczesnym etapie i nie mają charakteru merytorycznych rozmów.

Dlaczego Trump nie zdecydował się na atak?

Trump wyznaczył w sobotę 48-godzinny termin, grożąc uderzeniem w irańskie elektrownie w odwecie za zamknięcie cieśniny Ormuz. Ultimatum miało minąć dzisiejszej nocy (24 marca). Iran oświadczył jednak, że nie zamierza kapitulować.

Jednak Trump, zamiast uderzyć, wykorzystał minimalny kontakt dyplomatyczny jako pretekst do wycofania się z groźby. Dzięki temu udało mu się zahamować gwałtowne spadki na giełdzie, a nawet obniżyć ceny ropy naftowej. Krytycy twierdzą, że amerykański przywódca wystraszył się potencjalnych skutków poważnej eskalacji wojny z Iranem.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Marek Wałkuski/nł

Polecane

Wróć do strony głównej