Mrówka za ponad 800 zł. Kwitnie nielegalny handel królowymi

W Afryce Wschodniej trwa obecnie pora deszczowa. Dla mrówek żniwiarek to pora godów. Samce i królowe opuszczają gniazda. Z tego korzystają kłusownicy, którzy polują w Kenii na królowe w celu ich nielegalnej sprzedaży. 

2026-03-29, 13:58

Mrówka za ponad 800 zł. Kwitnie nielegalny handel królowymi
Kwitnie handel mrówkami żniwiarkami. Foto: FRANK FOX/Science Photo Library/East News

Mrówka za 220 dolarów

Królowe mrówek żniwiarek są cennym okazem dla kolekcjonerów. Jest to związane z rosnącą modą na posiadanie kolonii mrówek w przeszklonych terrariach. Zapłodnione królowe tego gatunku samodzielnie potrafią założyć taką kolonię. Ich cena na czarnym rynku sięga nawet 220 dolarów (ok. 820 zł) za sztukę

Są duże i mają czerwoną barwę. Ponadto potrafią żyć przez dziesięciolecia. Są też względnie łatwe do przemycenia w paczce, ponieważ skanery przeważnie nie wykrywają ich materiału organicznego. - Na początku nawet nie wiedziałem, że to nielegalne - relacjonował jeden z anonimowych rozmówców BBC, który kiedyś jako pośrednik zajmował się łączeniem nabywców ze sprzedawcami. 

- Pewien znajomy powiedział mi, że obcokrajowiec płaci dobre pieniądze za królowe mrówek - te duże, czerwone, które łatwo tu zobaczyć - wspominał. - Szuka się kopców w pobliżu otwartych pól, zazwyczaj wczesnym rankiem, zanim nastanie upał. Obcokrajowcy nigdy nie przychodzili na pola sami - czekali w mieście, w pensjonacie lub samochodzie, a my przynosiliśmy im mrówki zapakowane w małe tubki lub strzykawki, które nam dostarczali - opisywał.

Królowe zabierane z gniazd na potęgę

Cały proceder został wykryty w ubiegłym roku. Wówczas lokalne służby znalazły 5 tys. królowych w jednym z pensjonatów w turystycznym miasteczku Naivasha. Według Kenijskiej Służby Ochrony Przyrody podejrzani z Belgii, Wietnamu i Kenii wypełnili probówki wilgotną watą, dzięki czemu mrówki miały móc przeżyć ok. 2 miesięcy. Owady miały trafić na sprzedaż w Europie i Azji.

Entomolog Dino Martins tłumaczył w rozmowie z BBC, skąd bierze się fascynacja mrówkami żniwiarkami. - Należą do najbardziej zagadkowych gatunków mrówek - tworzą duże kolonie, wykazują ciekawe zachowania i są łatwe w utrzymaniu. Nie są agresywne - przekazał. 

Jak mówił, w czasie godów samce umierają po kopulacji, albo są zjadane przez drapieżniki. Z kolei królowe zakopują się w norach i składają jaja. - Gniazda mogą żyć ponad 50 lat, a może nawet 70. Osobiście znam gniazda w pobliżu Nairobi, które mają co najmniej 40 lat, ponieważ odwiedzam je od tak dawna - podkreślał. Życie gniazda trwa tyle, co życie królowej. Równo z jej śmiercią kolonia się rozpada, a mrówki zaczynają szukać kolejnego miejsca do życia. 

Poważne konsekwencje 

W przytoczonej wcześniej sprawie z Naivashy zapadły wyroki sądowe. Zaangażowani w proceder otrzymali karę 12 miesięcy pozbawienia wolności. Zgodzili się jednak zapłacić karę 7,7 tys. dolarów, dzięki czemu mogli opuścić Kenię - oczywiście bez cennego ładunku. Niedawno na lotnisku aresztowano obywatela Chin, który prawdopodobnie był mózgiem tamtej akcji. Miał przy sobie aż 2 tys. probówek z królowymi. 

Kolonie mrówek w terrariach są niezwykle popularne m.in. w Chinach. Tamtejsze organizacje wskazują, że jedna czwarta hodowli jest tworzona z pochodzących z zagranicy inwazyjnych gatunków, mimo tego, że jest to nielegalne. Przyrodnicy alarmują, że to tylko kwestia czasu, zanim osobniki przedostaną się do lokalnego ekosystemu. 

Kenijskie władze przygotowały już konkretne kroki w celu komercjalizacji sprzedaży mrówek. Ma to stanowić szansę na dodatkowe zyski, a warto nadmienić, że w odpowiednich warunkach Kenia mogłaby sprzedawać tysiąc osobników dziennie. Przyjmując wartość na czarnym rynku, to zarobek rzędu 6,6 mln dolarów miesięcznie.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/BBC/egz

Polecane

Wróć do strony głównej