Alarm 7700 na pokładzie samolotu. Członek załogi został ranny

Piloci samolotu linii EasyJet, lecącego z Glasgow na wyspę Jersey, nadali kod alarmowy 7700. Na skutek turbulencji jeden z członków personelu pokładowego doznał obrażeń. Niezbędna była szybka pomoc medyczna. Samolot zawrócił do Szkocji.

2026-03-30, 13:55

Alarm 7700 na pokładzie samolotu. Członek załogi został ranny
Załoga samolotu EasyJet była zmuszona zawrócić do Glasgow. Foto: Cover Images/East News

Silne turbulencje i powrót do Glasgow

Do zdarzenia doszło w niedzielę. Samolot wystartował około południa Glasgow w Szkocji, a celem podróży był port lotniczy na wyspie Jersey, położonej nieopodal wybrzeża Francji. Jednak 30 minut po starcie maszyna wróciła do Glasgow. 

Jak podaje "Daily Mail", samolot wpadł w silne turbulencje. Jeden z członków załogi został poszkodowany i potrzebował pomocy. Służby medyczne zostały postawione w stan gotowości i od razu po wylądowaniu samolotu weszły na pokład. Załoga nadała kod 7700 - sygnał alarmowy oznaczający problemy na pokładzie.

- Lot EZY439 z Glasgow do Jersey z 29 marca zawrócił do Glasgow z powodu sytuacji, w której członek personelu pokładowego wymagał pomocy medycznej - potwierdził rzecznik EasyJet w rozmowie z brytyjskim dziennikiem.

Lot został wznowiony tego samego dnia w godzinach popołudniowych. Linia lotnicza przeprosiła pasażerów za opóźnienie i wszelkie niedogodności. "Bezpieczeństwo i dobre samopoczucie pasażerów oraz załogi jest dla EasyJet priorytetem" - podano w komunikacie.

Kolejny incydent - awaryjne lądowanie w Porto

To kolejny przypadek w tym roku, w którym załoga samolotu linii EasyJet nadała kod 7700. Poprzedni incydent miał miejsce 3 lutego podczas lotu z Edynburga w Szkocji na Fuerteventurę na Wyspach Kanaryjskich. Po dwóch godzinach lotu piloci ogłosili alarm. Tym razem przyczyną były problemy techniczne maszyny.

Samolot został awaryjnie przekierowany na lotnisko w Porto w Portugalii. EasyJet zorganizowała pasażerom lot zastępczy, którym mogli kontynuować podróż na Wyspy Kanaryjskie. "Pilot wykonał rutynowe lądowanie w Porto, gdzie zapewniliśmy pasażerom poczęstunek w terminalu i zorganizowaliśmy samolot zastępczy z załogą, aby kontynuować lot na Fuerteventurę tego samego popołudnia" - podano wówczas w komunikacie.

Czytaj także:

Źródło: "Daily Mail"/łl

Polecane

Wróć do strony głównej