20 kilometrów umocnień na granicy. Estonia szykuje się na najgorsze
Estońskie siły zbrojne rozpoczęły budowę rowów przeciwczołgowych przy południowo-wschodniej granicy kraju. To kolejny etap tworzenia Bałtyckiej Linii Obrony w tym kraju.
2026-04-16, 07:01
Wojsko wchodzi na prywatne tereny. Estonia buduje linię obrony
Jak podaje estońska telewizja publiczna ETV, około dwudziestokilometrowy odcinek umocnień powstaje we współpracy z lokalną społecznością, w dużej mierze na gruntach prywatnych. - Doświadczenia Ukrainy pokazują, że przeciwnik nie był w stanie się przebić tam, gdzie stworzono taki system - mówił kapitan Hardo Toots z estońskiej 2. Brygady Piechoty.
Portal ERR informuje, że w innych regionach Estonii podobne inwestycje budziły sprzeciw mieszkańców. Tutaj sytuacja wygląda inaczej. Lokalna społeczność akceptuje działania wojska, uznając je za konieczne dla bezpieczeństwa. Władze samorządowe rozważają wprowadzenie ulg podatkowych dla właścicieli gruntów wykorzystywanych na potrzeby obronności. W razie potrzeby rowy mogą zostać uzupełnione o zapory przeciwczołgowe, tzw. zęby smoka.
Estońska część Bałtyckiej Linii Obrony ma być również wyposażona w bunkry. Część z nich została już zainstalowana.
Czytaj także:
- Estonia nie chce takich przelotów. Chodzi o ukraińskie drony
- Głośno o najbardziej "rosyjskim" mieście w UE. W sieci krążą propagandowe hasła
- Banki mogą stracić fortunę? TSUE rozstrzyga spór o kredyty frankowe
Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl