Estonia nie chce takich przelotów. Chodzi o ukraińskie drony

Estonia zaleciła Ukrainie wybór innych tras przelotu dronów, aby ograniczyć ryzyko ich wlatywania w estońską przestrzeń powietrzną. Chodzi o ukraińskie bezzałogowce, które w ostatnich tygodniach atakowały rosyjskie porty nad Bałtykiem. Część z nich spadła na terytorium państw bałtyckich i Finlandii.

Kamil Zalewski

Kamil Zalewski

2026-04-07, 07:35

Estonia nie chce takich przelotów. Chodzi o ukraińskie drony
Estonia zwraca się do Ukrainy ws. przelotu dronów. Na satelitarnym zdjęciu widać skutki ataku na port w Ust-Łudze. Foto: Vantor/Handout via REUTERS

Inna trasa dronów? Padło zalecenie dla Kijowa

O zaleceniach mówił w estońskiej telewizji publicznej pułkownik Ants Kiviselg z centrum wywiadu sił zbrojnych Estonii. Jak podkreślił, stronie ukraińskiej zalecono wybieranie takich korytarzy powietrznych, które nie przebiegają w pobliżu estońskich granic.

Dodał, że całkowite wyeliminowanie ryzyka jest niemożliwe ze względu na działania rosyjskiej obrony przeciwlotniczej. Zaznaczył również, że najpewniejszym sposobem, aby drony nie trafiały na terytorium Estonii, jest zakończenie rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie.

Groźby Kremla

Tymczasem Moskwa oskarża kraje bałtyckie o udostępnianie swojej przestrzeni powietrznej do ataków na rosyjskie porty. Estonia odrzuca te zarzuty, a Łotwa uznała je za element kampanii dezinformacyjnej.

Agencja BNS cytuje rzeczniczkę rosyjskiego MSZ Marię Zacharową, która poinformowała, że Rosja wydała ostrzeżenie przed możliwymi konsekwencjami takiej pomocy.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/ms

Polecane

Wróć do strony głównej