Trump zdecydował ws. zawieszenia broni. Co na to Iran?

Iran do tej pory nie zareagował na decyzję Donalda Trumpa dotyczącą przedłużenia zawieszenia broni. Negocjacje, które miały odbywać się w Pakistanie, nie doszły do skutku. Teheran przedstawił warunki wstępne, w związku z czym amerykańska delegacja nawet nie wyleciała do Islamabadu. 

2026-04-22, 06:57

Trump zdecydował ws. zawieszenia broni. Co na to Iran?
Donald Trump ogłosił przedłużenie zawieszenia broni w wojnie z Iranem. Foto: Reuters

Iran nie komentuje przedłużenia zawieszenia broni

Oficjalnie Iran pozostawił decyzję amerykańskiego prezydenta bez odpowiedzi. Zareagowali na nią pojedynczy urzędnicy. Doradca przewodniczącego irańskiego parlamentu Mahdi Mohammadi przekonywał, że blokada irańskich portów "nie różni się niczym od bombardowania" i powinno się spotkać ze zbrojną odpowiedzią kraju. 

Agencja Tansim poinformowała, że Teheran nie zwrócił się do USA z prośbą o przedłużenie zawieszenia broni. Dodano przy tym, że Iran będzie blokować cieśninę Ormuz, dopóki amerykańska Marynarka Wojenna blokuje należące do tego kraju porty.

Amerykanie czekają na ruch Iranu

Początkowo Donald Trump zapowiadał, że nie przedłuży zawieszenia broni i wznowi bombardowania. Później ogłosił jednak dalsze zawieszenie broni do czasu, aż Iran przedstawi propozycję zakończenia wojny. 

Władze w Teheranie - jak pisze portal Axios - od kilku dni toczą intensywną debatę na temat tego, w jaki sposób negocjować z amerykańską administracją. Zresztą nastąpił swego rodzaju rozłam, ponieważ część urzędników opowiada się za kontynuowaniem rozmów, a część za twardym ultimatum dotyczącym odblokowania irańskich portów. Z tego jednak amerykanie nie zrezygnują, przynajmniej na razie. 

"Poproszono nas"

Donald Trump przekazał, że decyzję o przedłużeniu zawieszenia broni podjął na prośbę Pakistanu. "W związku z faktem, że rząd Iranu jest poważnie podzielony, co nie jest zaskakujące, oraz na prośbę marszałka polowego Asima Munira i premiera Pakistanu Szehbaza Szarifa, poproszono nas o wstrzymanie ataku na Iran do czasu, aż ich przywódcy i przedstawiciele przedstawią zjednoczoną propozycję" - oświadczył we wpisie na platformie Truth Social.

Premier tego kraju Szehbaz Szarif podziękował mu za ten krok i wyraził nadzieję, że strony osiągną kompleksowe porozumienie, które zakończy wojnę. "Mam szczerą nadzieję, że obie strony będą nadal przestrzegać zawieszenia broni i będą w stanie zawrzeć kompleksowe porozumienie pokojowe podczas drugiej rundy rozmów, która również ma się odbyć w Islamabadzie. Jej celem jest trwałe zakończenie konfliktu" - podkreślił. 

Delegacja nie wyleciała na negocjacje

Na negocjacje w Pakistanie miała jeszcze we wtorek wyruszyć amerykańska delegacja pod przewodnictwem wiceprezydenta J.D. Vance'a, jednak ostatecznie przedstawiciele USA pozostali w kraju. "Stany Zjednoczone oczekują na zjednoczoną propozycję ze strony Irańczyków, podróż do Pakistanu nie odbędzie się dzisiaj. Wszelkie dalsze informacje na temat spotkań osobistych zostaną ogłoszone przez Biały Dom" - tłumaczył urzędnik Białego Domu. 

W Waszyngtonie trwały intensywne negocjacje na temat dalszych kroków po tym, jak Teheran przedstawił wstępne warunki negocjacji. Mimo gróźb wznowienia bombardowań Iran nie chciał siadać do rozmów, dopóki tamtejsze porty są blokowane przez siły amerykańskie. Z tego powodu delegacja USA nie poleciała do Islamabadu.

Źródła: Polskie Radio/PAP/egz

Polecane

Wróć do strony głównej