5 tys. żołnierzy USA do Polski. "Ten sukces ma wielu ojców"
Prezydent USA Donald Trump ogłosił na platformie społecznościowej Truth Social, że zdecydował o wysłaniu do Polski "dodatkowych" 5 tys. żołnierzy. Dr Agnieszka Zaremba oceniła, że ten sukces ma wielu ojców, nie tylko Karola Nawrockiego, o którym wspomniał prezydent USA. Dr Kinga Wojtas (UKSW, Fundacja Stan) podkreśliła kontekst sytuacji wewnętrznej w USA.
2026-05-09, 14:13
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Donald Trump zdecydował, że do Polski trafi pięć tysięcy amerykańskich żołnierzy
- Przywódca USA przekazał, że na jego decyzję wpływ miała relacja z polskim prezydentem
- Decyzję Białego Domu komentowały w Polskim Radiu 24 dr Agnieszka Zaremba i dr Kinga Wojtas
Będzie więcej wojsk amerykańskich w Polsce. Po tygodniu od pojawienia się informacji o wycofaniu z rotacji w Polsce czterech tysięcy amerykańskich żołnierzy Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone wyślą do naszego kraju dodatkowe pięć tysięcy wojskowych. Nie sprecyzował jednak, czy oznacza to zwiększenie dotychczasowej liczebności sił USA w Polsce, czy jedynie korektę wcześniejszych decyzji dotyczących rotacji wojsk. Pentagon nie podał szczegółów, które stoją za decyzją prezydenta Stanów Zjednoczonych. Trump napisał, że wpływ miała na to "relacja z Karolem Nawrockim, którego wsparł w kampanii prezydenckiej".
Posłuchaj
Sukces ma wielu ojców
- Oczywiście wizerunkowo bardzo dobrze to wygląda z punktu widzenia pana prezydenta, bo faktycznie został wymieniony w tym wpisie pana prezydenta Trumpa - powiedziała Agnieszka Zaremba, zaznaczając, że w rzeczywistości to sukces "obu pałaców" [Pałacu Prezydenckiego i Kancelarii Premiera - przyp. red.], a sytuacja jest bardziej złożona. Zwróciła uwagę na ofensywę dyplomatyczną Radosława Sikorskiego i wiceministrów MON, jak również dyplomatów, którzy funkcjonują w Stanach Zjednoczonych.
Zaremba oceniła, że wpływ miała też sytuacja wewnętrzna w USA. Przypomniała, że w Kongresie zarówno Demokraci jak i Republikanie mówili, że brak rotacji wojsk do Polski to fatalny błąd komunikacyjny. Wskazała, że Trump nie potrzebuje przed wyborami połówkowymi [w połowie kadencji prezydenta w USA odbywają się wybory do Kongresu - przyp. red.] konfliktu ze swoimi parlamentarzystami i "też musi pamiętać o swoim obozie politycznym". -Natomiast moim zdaniem dobrze, że ten sukces ma wielu ojców - oceniła.
Zadziałały amerykańskie sondaże
Kinga Wojtas zgodziła się, że kluczowe znaczenie miała w tym przypadku "jesień w Stanach Zjednoczonych". - Bardzo mocno zadziałały tutaj sondaże amerykańskie dotyczące oceny polityki Donalda Trumpa - dodała. Wskazała, że widać słabnące poparcie dla decyzji Trumpa, głównie w kontekście Bliskiego Wschodu i kryzysu paliwowego. Jej zdaniem w tym kontekście należy czytać uspokojenie zaplecza eksperckiego i zaplecza partyjnego oburzonego pomysłami wycofania się USA z Europy.
- Trzeba jeszcze pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy, a mianowicie Amerykanom obecność w Europie militarna jest niezbędna - powiedziała Wojtas. - Baza Ramstein w Niemczech, jak i obecność amerykańskich sił na terenie Europy, jest po prostu niezbędna dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych - dodała. Jej zdaniem, to "też powinno dobrze i mocno wybrzmieć".
- Sojusz z USA wystawiony na próbę. "Kamień spadł z serca, rysa na szkle zostaje"
- "Uruchomiliśmy wszystkie kontakty". Kulisy negocjacji ws. amerykańskich żołnierzy
- Budka chwali Nawrockiego po decyzji Trumpa. "Tak też mogło być w sprawie SAFE"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Kamil Szewczyk
Opracowanie: Filip Ciszewski