Skandal na Węgrzech. Pieniądze trafiały do rodzin dygnitarzy?
Kolejne kontrowersyjne powiązania polityczno-biznesowo-rodzinne wychodzą na jaw na Węgrzech po przegranych przez Fidesz wyborach. Administracja państwa zaczęła sprawiedliwie traktować rodziny najważniejszych urzędników.
Piotr Piętka
2026-04-24, 10:43
Węgry po wyborach. Rusza kontrola majątków dygnitarzy
W najnowszym wywiadzie dla portalu Telex urzędujący ciągle szef dyplomacji Péter Szijjártó stwierdził, że firma jego żony nigdy nie dostała państwowego zlecenia. Portal Kontroll dotarł jednak do informacji, że pieniądze z państwowego przedsiębiorstwa otrzymują siostra i szwagier ministra. Rodzinna firma Sarolty Szijjártó i Tamása Őry w kilku ostatnich latach dostała od państwowego operatora gier liczbowych - w przeliczeniu - niemal trzy miliony złotych. Ostatni przelew - na prawie 350 tysięcy złotych - zrealizowano w styczniu.
Pod lupą urzędników znalazła się także firma wydobywcza należąca do brata i matki premiera Viktora Orbána. Nadzór górniczy bada, czy przedsiębiorstwo nie naruszyło zasad koncesji poprzez większe niż zapisano w dokumencie wydobycie surowców. Na razie nic nie wiadomo o karze, ale samo rozpoczęcie postępowania to ważny krok w kwestii równego stosowania prawa na Węgrzech.
- "Drapieżcy wysokości" namierzyli okupanta w środku budynku. Szokujące nagranie
- Potężne tornado w Oklahomie. Żywioł uderzył w bazę wojskową
- Obstawiał obalenie Maduro i wygrał. Żołnierz USA aresztowany
Źródło: Polskie Radio/Piotr Piętka/tw