Uderzenie dronów w Rosji. Trafiły "w najczulszy element" radaru "Niebo-M"
Sukces ukraińskich operatorów dronów z 429. Samodzielnej Brygady Systemów Bezzałogowych "Achilles". Celnie zaatakowali stację radiolokacyjną "Niebo-M" w Ukołowie, na pograniczu obwodów kurskiego i biełgorodzkiego w Rosji.
2026-04-30, 12:21
Trafili "w najczulszy element". Radar nie nadaje się do użytku
Żołnierze "Achillesa" poinformowali o trafieniu w mediach społecznościowych i opublikowali nagranie. Widać na nim jak namierzają system radarowy, który po uderzeniu staje w ogniu. Jak podkreślono, "uderzenie precyzyjnie trafiło w najczulszy element kompleksu", przez co dalsze jego wykorzystywanie stało się niemożliwe.
"Niebo-M" to cenny "skalp" Ukraińców. System ten wykrywa samoloty na odległości 500-600 km i cele balistyczne odległe nawet o ok. 1500 km. W jego zasięgu są też cele o obniżonej wykrywalności ("wyłapuje" je na dystansie 200-400 km) i małe cele, takie jak drony czy rakiety manewrujące, znajdujące się 50-150 km od radaru.
Niedawno żołnierze "Achillesa" trafili też w stację radiolokacyjną "Kasta-2E", znajdującą się w Wołotowie (obwód biełgorodzki). Urządzenie to może wychwytywać nawet 200 celów w promieniu 150 km, szczególnie takich, które poruszają się na niewielkich wysokościach.
Czytaj także:
- Miedwiediew ostrzega Europę. Mówi o scenariuszu sprzed II wojny światowej
- Zawieszenie broni na czas parady w Moskwie? Zełenski odpowiada Kremlowi
- Poważne zakłócenia przy granicy z Rosją. Sytuacja wymaga ciągłego nadzoru
Źródło: PolskieRadio24.pl/ms