Koszmar we Włoszech. Wjechał w tłum, potem uciekał i wyciągnął nóż
We włoskim mieście Modena kierowca wjechał rozpędzonym samochodem w grupę pieszych. Policja podała, że siedem osób zostało rannych, w tym dwie ciężko. Jedna z ofiar straciła obie nogi. Sprawcę zatrzymali świadkowie po tym, jak podjął próbę ucieczki z miejsca zdarzenia.
2026-05-16, 19:59
Kobieta straciła nogi
Prowadzony przez mężczyznę samochód najpierw uderzył w grupę pieszych, a następnie rozbił się o jedną ze sklepowych witryn. Jedną z ofiar wypadku była kobieta, która została wgnieciona w ścianę sklepu, w wyniku czego straciła obie nogi.
Świadkowie, którzy rozmawiali z włoską agencją informacyjną ANSA, relacjonowali, że kierowca mógł jechać nawet ponad 100 km/h. Jeden z nich udzielał pomocy wspomnianej kobiecie, kiedy dostrzegł, że sprawca ucieka.
- Zacząłem go gonić. W międzyczasie dołączyło do mnie cztery czy pięć osób. Kierowca zniknął za samochodami, a potem wyskoczył zza nich z nożem w dłoni. Mamrotał coś, ale nie był Włochem - mówił świadek zdarzenia Luka Signorelli.
Sprawca w rękach policji
Sprawcę udało się ująć, a następnie przekazać organom ścigania. Burmistrz Modeny Massimo Mezzetti podziękował za ich postawę. "Mężczyzna był uzbrojony w nóż. Mieszkańcy wykazali się odwagą i wielkim poczuciem obywatelskim. W tym dramatycznym momencie składam im najszczersze podziękowania" - przekazał.
Sprawca dostał przewieziony na komisariat policji, gdzie przeprowadzane są z nim czynności. Według wstępnych doniesień jest obywatelem Włoch obcego pochodzenia bez kryminalnej przeszłości. Teren zdarzenia został odgrodzony przez policję. Ratownicy udzielali pomocy rannym, a karabinierzy, Guardia di Finanza i policjanci zabezpieczali miejsce.
- Wjechał w tłum w Lipsku. Policja szuka świadków i zabezpiecza ślady
- Wjechał w tłum w Lipsku. Prokuratura ujawnia, co kierowało sprawcą
- Berlin. Kierowca wjechał w tłum. Wśród rannych są dzieci
Źródło: Polskie Radio/ANSA/egz