Rosja: będzie nowa faza mobilizacji do armii? Media podały możliwą datę

Kolejna faza branki do rosyjskiej armii może się rozpocząć 22 lutego - informuje niezależny kanał Możem Objasnit' na Telegramie. Sygnał alarmowy - liczba 222 - może wskazywać na planowaną datę ogłoszenia branki.

2023-01-31, 13:33

Rosja: będzie nowa faza mobilizacji do armii? Media podały możliwą datę
Rosja: będzie nowa faza mobilizacji? Spekuluje się o jednej dacie. Foto: PAP/AA/ABACA

Analiza dokumentów Tomskiego Uniwersytetu Państwowego na Syberii, przewidujących utworzenie na tej uczelni centrum mobilizacyjnego, prowadzi do wniosku, że kolejna faza branki do rosyjskiej armii może się rozpocząć 22 lutego - powiadomił niezależny kanał Możem Objasnit' na Telegramie.

Centrum powinno rozpocząć pracę w ciągu dwóch godzin od otrzymania stosownego sygnału z komisariatu wojskowego (komendy uzupełnień - red.) w Tomsku. Cztery godziny później rozpocznie się wręczanie powołań do wojska. W ten proces będą zaangażowani również studenci, co świadczy o masowym charakterze nowego etapu mobilizacji - poinformowali rosyjscy niezależni dziennikarze.

>>> ATAK NA UKRAINĘ - zobacz serwis specjalny <<<

Jak podał Możem Objasnit', sygnał alarmowy - liczba 222 - może wskazywać na planowaną datę ogłoszenia branki - 22 lutego. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że 20 lub 21 lutego Władimir Putin ma wystąpić na Kremlu z orędziem do parlamentu. Ponadto 27 stycznia rosyjskie ministerstwo edukacji i nauki rozesłało do szkół wyższych pismo, w którym poleciło im "prowadzenie stałych przygotowań do działań mobilizacyjnych".

REKLAMA

Rosja: będzie nowa faza mobilizacji? "Chaos organizacyjny"

Putin wydał 21 września 2022 r. dekret o częściowej mobilizacji na wojnę z Ukrainą oraz zagroził "użyciem wszelkich środków", by bronić Rosji przed rzekomym zagrożeniem ze strony Zachodu. Tuż po decyzji dyktatora pojawiło się wiele doniesień o chaosie organizacyjnym podczas pierwszego etapu branki. Powoływano m.in. osoby niepełnosprawne i bez doświadczenia wojskowego. Odnotowywano liczne przypadki pijaństwa wśród poborowych, alarmowano też o fatalnych warunkach zakwaterowania rezerwistów i niskiej jakości wydawanej im broni.

We wrześniu i październiku ubiegłego roku setki tysięcy mężczyzn opuściło Rosję lub próbowało to uczynić, obawiając się wysłania na front.

W grudniu naczelny dowódca sił zbrojnych Ukrainy gen. Wałerij Załużny wyraził przypuszczenie, że wróg "gdzieś za Uralem" szykuje nowe wojska w liczbie 200 tys. żołnierzy, aby ponownie zaatakować sąsiedni kraj.

W ocenie Załużnego do takiej ofensywy dojdzie najprawdopodobniej późną zimą lub wczesną wiosną. Jak przewidywał dowódca, nowa odsłona wojny może rozpocząć się w Donbasie, ale nie da się wykluczyć także ataku w kierunku Kijowa, natarcia od strony Białorusi, a nawet szturmu na południowym odcinku frontu.

REKLAMA

Czytaj także:

PAP/pb

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej