more_horiz
Wiadomości

"Nie możemy moralnie stać z boku". Były premier Izraela o wsparciu dla Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 27.04.2023 14:20
- Izrael powinien być najbardziej czujny, aby porządek świata został zachowany i nie powstała sytuacja, w której jeden kraj twierdzi, że ponieważ jest silniejszy, może po prostu przejąć inny kraj - powiedział był premier Izraela Ehud Barak w rozmowie z "Bildem", przyznając, że błędem był brak poparcia dla Ukrainy od razu po inwazji Rosji. - Nie możemy moralnie stać z boku, podczas gdy naród ukraiński przechodzi przez taką tragedię, również ze względu na tragedię, którą przeszliśmy jako naród - podkreślił. 
Ehud Barak uważa, że błędem było to, że Izrael nie stanął od razu za Ukrainą. Izrael powinien być najbardziej czujny, aby porządek świata został zachowany i nie powstała sytuacja, w której jeden kraj twierdzi, że ponieważ jest silniejszy, może po prostu przejąć inny kraj.
Ehud Barak uważa, że błędem było to, że Izrael nie stanął od razu za Ukrainą. "Izrael powinien być najbardziej czujny, aby porządek świata został zachowany i nie powstała sytuacja, w której jeden kraj twierdzi, że ponieważ jest silniejszy, może po prostu przejąć inny kraj".Foto: Shutterstock/Drop of Light

Były premier Izraela Ehud Barak w rozmowie z dziennikiem "Bild" ocenił kondycję Władimira Putina. Barak zna przywódcę Rosji od jego pierwszego dnia na Kremlu. - Kiedyś był człowiekiem bystrym i robiącym wrażenie - mówi Barak.

"Putin stopniowo upada"

Nie wierzy plotkom, że Putin nie ma się dobrze, ale uważa, że stopniowo upada, "jest u władzy od bardzo dawna, otoczony skorumpowanymi pochlebcami, a to nigdy nie jest dobre".

Dla byłego premiera Izraela jasne jest to, że "armia Putina jest bezsilna i słaba".

Według Baraka było to również zaskoczeniem dla władcy Kremla. Jednym z powodów, dla których odważył się zaatakować Ukrainę, było to, że "NATO było w śpiączce, ale dzięki Putinowi się obudziło".

"Ludzie czują się nieswojo, gdy słyszą o zbrojeniu Niemiec"

Barak podkreśla w rozmowie z "Bildem", że punkt zwrotny ogłoszony przez kanclerza Olafa Scholza musi stać się rzeczywistością. - Wiem, że na świecie jest wielu ludzi, zwłaszcza starszych, którzy czują się nieswojo, gdy Niemcy się zbroją, ale izraelsko-niemiecka umowa o tarczy antyrakietowej Arrow 3 jest wspaniałym porozumieniem i jest bardzo ważna dla Niemiec. Niemcy muszą być gotowe, Niemcy muszą być silne i mieć silną armię - mówi.

Ehud Barak uważa, że błędem było to, że Izrael nie stanął od razu za Ukrainą.

- Izrael powinien być najbardziej czujny, aby porządek świata został zachowany i nie powstała sytuacja, w której jeden kraj twierdzi, że ponieważ jest silniejszy, może po prostu przejąć inny kraj - dodał były premier.

Izrael nie przekaże systemu obrony powietrznej

- Ponadto, nie możemy moralnie stać z boku, podczas gdy naród ukraiński przechodzi przez taką tragedię, również ze względu na tragedię, którą przeszliśmy jako naród (...) - uważa były premier Izraela.

Dodaje jednocześnie, że "nie możemy dostarczyć Ukrainie Iron Dome (Żelazna Kopuła - izraelski system obrony powietrznej - red.). Po pierwsze, sami nie mamy wystarczającej liczby baterii. Po drugie, jeśli dostarczymy Ukrainie Iron Dome, istnieje ryzyko, że technologia ta wpadnie w ręce naszych wrogów, a wtedy jej skuteczność zmaleje - powiedział "Bildowi" Ehud Barak.

Ehud Barak "w spektakularnych misjach eliminował terrorystów i uwalniał zakładników, został szefem izraelskiej armii, awansował na premiera (do 2001 r.), a następnie służył krajowi jako minister obrony" - przypomina "Bild".

Czytaj także:

PAP/mc

Zobacz także

Zobacz także