- Ukraina na szczeblu służb specjalnych, w tym wywiadu wojskowego, uprzedzała o zaminowaniu zapory i Kachowskiej Elektrowni Wodnej jeszcze w tamtym roku. Ukraina jeszcze wtedy głośno mówiła o tym, że przygotowywane jest wysadzenie tej zapory - powiedział.
Jusow wyjaśnił, że w ubiegłym roku władze ukraińskie przekazywały dokładne informacje, mówiące o rozmieszczeniu przez Rosjan ładunków wybuchowych w maszynowni elektrowni kachowskiej.
- Podawane były szczegóły, dotyczące rozmieszczenia samochodów z ładunkami wybuchowymi i zaminowania maszynowni elektrowni. Mówił o tym publicznie na cały świat prezydent Ukrainy - podkreślił.
Jusow wyraził zdziwienie, że niektóre media zachodnie zastanawiają się, kto jest winien wysadzenia zapory w Nowej Kachowce. - Kiedy ofiara porównywana jest z agresorem, gdy dopuszcza się sam fakt, że Ukraina mogła być w to zaangażowana, to wywołuje to zdziwienie. Oskarżanie ofiary ludobójstwa o organizację ludobójstwa jest co najmniej dziwne - powiedział.
"Ukraina stoi w obliczu ogromnego kryzysu humanitarnego i ekologicznego"
Wcześniej minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba napisał na Twitterze, że irytują go doniesienia niektórych mediów zachodnich, które twierdziły, że Kijów i Moskwa oskarżają się nawzajem o wysadzenie tamy w Nowej Kachowce.
"Irytujące jest to, że niektóre media donoszą, iż »Kijów i Moskwa oskarżają się nawzajem« o zrujnowanie tamy w Kachowce. Stawiają fakty i propagandę na równi. Ukraina stoi w obliczu ogromnego kryzysu humanitarnego i ekologicznego. Ignorowanie tego faktu oznacza granie w rosyjską »nie do końca oczywistą« grę" - stwierdził szef ukraińskiej dyplomacji.
Czytaj więcej:
dn/PAP