W poniedziałek awaryjne lądowanie w Moskwie musiała przeprowadzić załoga airbusa A320 z ponad 170 osobami na pokładzie. Z powodu problemów z silnikiem maszyna została wycofana z eksploatacji.
W weekend nie wystartowały dwie inne maszyny - boeing 737-900 z Ułan Ude do Moskwy i boeing 737-800 z Moskwy do Antalyi.
"The Moscow Times" wskazuje, że tylko w tym roku latające w Rosji samoloty psuły się co najmniej 14 razy, a jedną z częstszych przyczyn uziemienia maszyn była awaria silnika. Problemy z obsługą techniczną airbusów miała też linia S7 Airlines.
Nałożone na Rosję sankcje w związku z agresją na Ukrainę sprawiły, że wstrzymano oficjalną dystrybucję części zamiennych do samolotów produkowanych w Europie i USA. Rosyjskie linie lotnicze próbują pozyskać potrzebne elementy za pośrednictwem krajów trzecich. Czasem są to części używane, zdemontowane z innych samolotów.
Czytaj także:
rmf/fc