Pokrowsk pod presją. Rosjanie wyszli z pułapki, forsują północne wrota?

Siły rosyjskie niedawno wkroczyły do ​​północnego Pokrowska, na obszary, na których wcześniej prowadziły misje infiltracyjne - ocenia Instytut Studiów nad Wojną. Powołuje się na geolokalizowane nagrania. Sytuacja nie jest jednoznaczna, bo obrona wciąż trwa, Ukraińcy przeprowadzają kontrataki.

2026-01-12, 12:27

Pokrowsk pod presją. Rosjanie wyszli z pułapki, forsują północne wrota?
Intensywne walki pod Pokrowskiem. Foto: X/Telegam

Pokrowsk w ogniu walk

Sytuacja w Pokrowsku może być dynamiczna, na pewno jest niezmiernie trudna dla obrońców. Według Instytutu Studiów nad Wojną rosyjskie wojska dotarły na północ miasta.

Jeszcze kilka dni temu ukraińskie siły zbrojne informowały, że Kijów kontroluje północną część Pokrowska. Mówił o tym dowódca naczelny sił zbrojny generał Ołeksandr Syrski, który przeprowadził naradę z dowódcami, walczącymi w tym rejonie.

Intensywne walki, skomplikowana operacja

Walki są niezwykle intensywne. ISW informuje, że tylko 10 i 11 stycznia siły rosyjskie przeprowadziły ataki w rejonie Pokrowska oraz na kierunkach: północno-zachodnim - w pobliżu Hryszynego i w stronę Nowooleksandriwki i Serhijiwki; północnym - w rejonie Rodyńskiego; północno-wschodnim - w okolicach Sukieckiego, Zatyszoka, Czerwonego Łymana i w kierunku Biłyckiego; wschodnim - w obrębie Myrnohradu; oraz południowo-zachodnim - w pobliżu Kotłynego, Udacznego i Mołodeckiego.

Przy tym wszystkim Ukraina była zdolna organizować kontrataki. Rosyjscy milblogerzy twierdzili, że siły ukraińskie przeprowadziły kontratak w pobliżu: Udacznego, Kotłynego i Nowopidhorodnego (na południowy zachód od Pokrowska).

Trudno z logistyką. Pojedyncze ataki, Rosjanie się maskują

Ukraiński 7. Korpus Szybkiego Reagowania Sił Powietrzno-Szturmowych poinformował 10 stycznia, że ​​aktywność rosyjskich dronów komplikuje ukraińską logistykę w pobliżu Pokrowska. Jednocześnie wojsko Ukrainy wskazuje, że na froncie nie było ostatnio zmechanizowanych szturmów.

Rosja ciągle wysyła do walki pod Pokrowskiem pojedynczych żołnierzy. Ci próbują się maskować. - Nie ma żadnych szturmów zmechanizowanych, sprzęt wroga znajduje się głównie na tyłach, wróg nie używa go w operacjach ofensywnych. Są tylko małe grupy piechoty, które poruszają się pojedynczo, używając kamuflażu i kamizelek termowizyjnych, aby zinfiltrować i zdobyć przyczółek - powiedziała telewizji Suspilne Julia Stepaniuk, szefowa wydziału łączności 117. samodzielnej ciężkiej brygady zmechanizowanej.

- Na linii frontu nie ma żadnego sprzętu zmechanizowanego. W głębi rosyjskiego zaplecza zauważono jedynie kilka pojazdów, motocykli i - rzadko - bojowych wozów piechoty, których armia rosyjska używa głównie do celów logistycznych - sprecyzowała rzeczniczka. Sprzęt nie jest wykorzystywany do szturmów, ponieważ jest szybko niszczony. 

Także ekspert Dmitry Sniehiriow postrzega sytuację jako pułapkę dla Rosjan. - Rosjanie kontynuują aktywne działania szturmowe na kierunku Pokrowska, jednak wpadli tam w pułapkę, a wojska ukraińskie przeprowadzają kontrataki (...) Jest już połowa stycznia 2026 roku, a brawurowe deklaracje rosyjskich okupantów o przejęciu pełnej kontroli nad Myrnohradem, o przejęciu kontroli nad Rodyńskim, nie wspominając o Pokrowsku, nie pokrywają się z rzeczywistością. To dowód na to, że Siły Obronne Ukrainy nie tylko potrafią powstrzymać dalszy postęp okupantów, ale także skutecznie kontratakują w niektórych rejonach - zauważył Dmitry Sniehiriow na antenie telewizji Freedom.

Czytaj także:

Źródło: ISW/Kanał24

Polecane

Wróć do strony głównej