Strzelanina na gali z udziałem Trumpa. Nawrocki zabrał głos
Prezydent Karol Nawrocki wyraził solidarność z prezydentem USA po ataku, do którego doszło w Waszyngtonie podczas kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu. "Z najwyższym niepokojem przyjąłem informację o ataku" - napisał.
2026-04-27, 07:25
Strzelanina w Waszyngtonie. Nawrocki zamieścił wpis
"Zdecydowanie potępiam każdy akt przemocy. Takie działania godzą w fundamenty państwa i demokracji. Wyrażam solidarność z Prezydentem USA oraz wszystkimi uczestnikami wydarzenia, których życie i zdrowie mogło być zagrożone" - czytamy we wpisie Karola Nawrockiego w mediach społecznościowych. Prezydent zapewnił również, że Stany Zjednoczone są i pozostaną najważniejszym sojusznikiem Polski.
Uzbrojony napastnik wtargnął do holu hotelu Washington Hilton w Waszyngtonie podczas kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu, w której uczestniczył prezydent USA Donald Trump. Wśród gości był także korespondent Polskiego Radia Marek Wałkuski. Agenci Secret Service obezwładnili mężczyznę, a para prezydencka została ewakuowana.
Zamachowiec działał sam
Potencjalny zamachowiec to Cole Tomas Allen, 31-letni mieszkaniec aglomeracji Los Angeles. Według służb mężczyzna działał sam. Według telewizji CBS, sam zatrzymany miał przyznać organom ścigania, że celem jego ataku miała być administracja obecnego prezydenta. Na sali w czasie ataku byli między innymi szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio, minister zdrowia Robert Kennedy i minister zasobów wewnętrznych Doug Burgum.
W kolacji brało udział około 2600 osób. Prezydentowi Trumpowi, jego żonie Melanii ani nikomu innemu z uczestników gali nic się nie stało.
- Próba zamachu na Trumpa. Tusk: pełna solidarność z Ameryką
- Strzały w Waszyngtonie. Policja ujawnia informacje o sprawcy
- Trump atakuje dziennikarkę: jesteś haniebna, nie jestem gwałcicielem
Źródło: Polskie Radio/ms