Krwawe zawieszenie broni w Libanie. W jeden dzień zginęło 14 osób
Niedziela była najkrwawszym dniem w Libanie od czasu ogłoszenia zawieszenia broni między Izraelem a Hezbollahem. Zginęło 14 osób. W weekend premier Izraela zapowiedział, że pomimo zawieszenia broni cele Hezbollahu mają być atakowane z większą siłą.
Tomasz Sajewicz
2026-04-27, 08:57
Krwawa niedziela w Libanie. 14 osób zginęło mimo zawieszenia broni
O śmierci 14 osób w niedzielnych ostrzałach Libanu poinformowało tamtejsze ministerstwo zdrowia. Izrael i Hezbollah wzajemnie oskarżają się o naruszanie postanowień rozejmu. W weekend syreny alarmowe ponownie rozlegały się w północnej części Izraela ze względu na wtargnięcie w przestrzeń powietrzną dronów Hezbollahu.
Izrael kontroluje 10-kilometrowy pas ziemi na terytorium Libanu, określając go jako "strefę buforową". Mieszkańców ostrzeżono, aby nie wracali do swych domów
Izrael szykuje się na ataki. Szkoły zamknięte do czasu porozumienia z Iranem
Tymczasem na kolejną odsłonę konfliktu - po zapowiedziach premiera Benjamina Nentanjahu dotyczących możliwej intensyfikacji ostrzałów - przygotowują się samorządy północnej części Izraela. Od wtorku ponownie mają tam być zamknięte szkoły. Placówki edukacyjne w całym Izraelu zamknięte były do czasu ogłoszenia zawieszenia broni z Iranem. Samorządowcy z miejscowości położonych najbliżej granicy Libanu uważają, że sytuacja może się gwałtownie pogorszyć.
- Koniec wojny na Bliskim Wschodzie? Iran ma nową propozycję
- Satelity uchwyciły, co dzieje się u wybrzeży Iranu. W USA powiało optymizmem
Źródło: Tomasz Sajewicz/Polskie Radio/mbl